Raiffeisen Bank zapłaci dużo mniej

Nie 21 mln zł, jak chciał prezes UOKiK, ale 6 mln zł ma zapłacić bank za naruszanie interesów konsumentów przez Polbank.

Warto walczyć w sądach z decyzjami Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Opłaciło się to także Raiffeisen Bankowi, który odwołał się od decyzji prezesa UOKiK z 2014 r., kiedy to na Polbank (przejęty w 2012 r. przez Raiffeisen Bank Polska) spadła horrendalnie wysoka kara finansowa wysokości 21,1 mln zł.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK), jako sąd pierwszej instancji, doszedł do wniosku, że sankcja wymierzona Polbankowi przez Adama Jassera, ówczesnego szefa urzędu antymonopolowego, była za wysoka i obniżył ją prawie czterokrotnie, do 5,8 mln zł. Orzeczenie nie jest ostateczne i stronom przysługuje odwołanie do sądu apelacyjnego.

Sprawa zaczęła się w 2012 r., kiedy prezes UOKiK wszczął postępowanie sprawdzające, czy Polbank EFG narusza zbiorowe interesy konsumentów poprzez np. telefoniczne zawieranie umów grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie, nieprzekazywanie i zatajanie koniecznych informacji oraz nieuznawanie prawa do odstąpienia od umowy. Polbank odpierał zarzuty, twierdząc, że działania nie były bezprawne i nie naruszały zbiorowych interesów konsumentów. Firma wyjaśniała np., że podczas telefonicznych rozmów z potencjalnymi klientami nie dochodziło do zawarcia umowy, bo klienci nie stawali się „stronami umów, lecz beneficjentami” i dlatego nie przysługiwały im uprawnienia przewidziane dla osób zawierających umowy na odległość. Zdaniem Polbanku, w takiej sytuacji nie miał przewidzianych prawem obowiązków informacyjnych wobec konsumentów. Mimo tych stwierdzeń bank uważał, że jego działania wypełniały prawne wymogi. Zaprzeczał również, jakoby zatajał ważne informacje przed potencjalnymi klientami.

Prezes UOKiK nie uznał wyjaśnień firmy. Doszedł do wniosku, że Polbank łamał prawo i naruszał interesy konsumentów. Na przykład uznał, że bank w czasie rozmów telefonicznych przedstawiał ofertę przystąpienia do umowy ubezpieczenia (zawartej między Polbankiem a Aeognem). Jeżeli klient ofertę przyjął, zawierał kontrakt z Polbankiem. Prezes urzędu stwierdził też, że bank nie uznawał prawa do odstąpienia od umowy i nie przekazywał prawem wymaganych informacji. SOKiK przyznał rację prezesowi UOKiK i oddalił odwołanie Polbanku, ale znacznie obniżył karę finansową.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Raiffeisen Bank zapłaci dużo mniej