Rajd notowań ropy naftowej

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 03-03-2022, 11:17

Emocje na rynku ropy naftowej nie opadają – cena tego surowca pnie się na nowe, obecnie już ośmioletnie szczyty. Notowania ropy Brent dzisiaj rano sięgnęły już niemal 120 USD za baryłkę, a cena ropy WTI dotarły do okolic 116 USD za baryłkę.

Cena ropy naftowej wystrzeliła w górę głównie ze względu na obawy dotyczące sankcji narzuconych na Rosję w wyniku konfliktu zbrojnego w Ukrainie. Rosja staje się coraz bardziej odizolowana w wyniku sankcji nakładanych nie tylko przez kolejne kraje, lecz także przez wiele globalnych spółek. Obecnie najdotkliwsze obostrzenia dotyczą odcięcia Rosji od międzynarodowych systemów płatności – a to rzutuje także na rynek ropy naftowej.

Formalnie sankcje dotyczące eksportu ropy naftowej z Rosji nadal nie zostały wprowadzone. Niemniej, Amerykanie dali do zrozumienia, że je rozważają, a globalni traderzy unikają rosyjskiego surowca nie tylko w obawie przed ewentualnymi sankcjami, lecz także ze względu na problemy z transportem i płatnościami. W rezultacie, globalny rynek przygotowuje się na scenariusz potencjalnego braku rosyjskiej ropy.

A jest to pewne wyzwanie, bowiem wiele krajów świata boryka się obecnie z wyjątkowo niskim poziomem zapasów, najniższym od 7-10 lat. Nawet SPR, czyli strategiczna rezerwa ropy Stanów Zjednoczonych, jest najszczuplejsza od 20 lat. Z kolei zapasy ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych są najniższe od 2018 roku.

O ile OPEC+ działa przewidywalnie i wczoraj po raz kolejny podniosło limity produkcji ropy naftowej o 400 tys. baryłek dziennie od kwietnia – to wielu inwestorów liczy na to, że pewną ulgę na rynku przyniesie porozumienie krajów zachodnich z Iranem, czyli krajem będącym niegdyś drugim największym producentem ropy naftowej w OPEC i posiadającym ogromne złoża ropy naftowej.

O postępach w rozmowach informowano już w ostatnich tygodniach, jednak negocjacje na temat paktu nuklearnego zostały całkowicie przyćmione przez konflikt w Ukrainie. Niemniej, nadal trwają i mogą przynieść postępy w niedalekiej przyszłości. Już w sobotę do Teheranu wybiera się szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, co może być jednym z sygnałów, że negocjacje są na coraz bardziej zaawansowanym etapie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane