Gdyby nie publikacja marcowych danych z amerykańskiego ryku pracy, można by powiedzieć, że dzisiejsza sesja upłynie pod znakiem przedświątecznego marazmu. Raport NFP ma jednak szansę zdynamizować dziś sytuację na rynku. Dane z USA w przeważającej mierze zaskakują in plus w ostatnich tygodniach, co jest wynikiem stopniowego odmrażania gospodarki w wyniku postępującej szybko kampanii szczepień. Indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu wzrósł w marcu do najwyższego poziomu od 37 lat i wyniósł 64.7 pkt. wobec oczekiwanych 61.3 pkt. Sama publikacja w większym stopniu wsparła sytuację na Wall Street niż pomogła dolarowi. Jeśli jednak również dziś bylibyśmy świadkami pozytywnej niespodzianki oczywiście powinno utwierdzać to byczo nastawionych inwestorów w przekonaniu do kupowania akcji w nadziei na silniejsze odbicie gospodarki, ale może również pomóc amerykańskiej walucie.
Na rynku EURUSD obserwujemy od połowy tygodnia częściowe odreagowanie wcześniejszych spadków, mniej jednak solidne dane z rynku pracy mogą zakończyć korektę eurodolara. Rozwój wydarzeń w walne z pandemią oraz zdecydowanie wyższe momentum wzrostowe cały czas powinny faworyzować USD względem notowań wspólnej waluty.
Kartel OPEC oraz inni producenci z nim współpracujący podjęli wczoraj decyzje o poluzowaniu limitów produkcyjnych od maja, a mimo to podczas wczorajszych godzin handlu notowania ropy zyskały na wartości. Jest to wynikiem z jednej strony kosmetycznego zwiększenia wydobycia bo o 350 tys. baryłek dziennie od maja, a z drugiej silnego przekonania przedstawicieli kartelu o odradzającym się popycie. Oczywiście przedłużające obostrzenia sprawiają, że sytuacja w Europie pozostaje trudna, ale za to popyt w USA mocno się odradza, a w Chinach pozostaje na wysokim poziomie. Grupa OPEC+ wyraziła silne przekonanie co do kontynuacji globalnego ożywienia w kolejnych miesiącach, co przez silniejszy wzrost popytu powinno zacieśniać sytuację na globalnym rynku ropy.