Raz, dwa, trzy: Zygmunt Solorz-Żak

WS
opublikowano: 2007-03-30 00:00

Kolos kontratakuje

Puls Biznesu: W sądowym pozwie o ochronę dóbr osobistych domaga się pan od Antoniego Macierewicza, szefa Kontrwywiadu Wojskowego, przeprosin i 50 tys. zł za słowa, że jako agent wywiadu PRL miał pan wpływ na powstanie i działania Polsatu. Gdyby Macierewicz grzecznie przeprosił, zapłacił i zaproponował ugodę, wycofałby pan pozew?

Zygmunt Solorz-Żak: Zapytałbym swoich prawników, czy to wystarczy.

Za takie zarzuty pozwał pan też „Nasz Dziennik”, TVP i Andrzeja Zybertowicza. Najlepsza obrona to atak?

Jeśli ktoś mówi nieprawdę, musi mieć absolutną świadomość konsekwencji, wynikających z takiego postępowania.

Dlaczego Cezarego Banasińskiego odwołano ze stanowiska prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów tuż przed wydaniem jego zgody na kupno ponad 25 proc. akcji TV Polsat przez niemiecki koncern Axel Springer? Podobno to nie przypadek.

Po pierwsze: nie ja go odwoływałem, więc nie wiem, dlaczego do tego doszło. Po drugie: to spekulacje.