Pogaduchy, zjazdy, szkolenia, konsultacje. Niby nic, a jednak dobry biznes na kojarzeniu ludzi z head-hunterami w tle – The Top Careers Club.
Mroźny wieczór. Okolica: dworzec Warszawa-Powiśle. Miejsce przeznaczenia: skryty w zaatakowanym zimą parku Dom Bankowca. Romantycznie nawet.
Od prawej: Ania, menedżer HR. Basia, była dziennikarka TVP Szczecin. Mariusz, szef sprzedaży. Roman, menedżer od wszystkiego. Całkiem z lewej Joanna, główna księgowa.
Co łączy tych ludzi? Prócz tego, że siedzą obok siebie w złożonym z krzeseł półkolu — pragnienie zmian. Liczą na nowe wyzwania, znalezienie lub zmianę pracy, branży, drogi życiowej. Łączą ich też koszta, które poniosą za zrealizowanie tego pragnienia. 1,5 tys. złotych rocznie od osoby.
Czasy się zmieniają
Kiedy Grzegorz Turniak, prezes BNI Polska, oraz Katarzyna Rudzka-Kowalska, dyrektor personalny Generali (właściciele) i Anna Królak (dyrektor zarządzający) dwa lata temu zakładali The Top Careers Club, uznali, że cementowaniu relacji zawodowych sprzyjają nieformalne spotkania na przyjęciach i członkostwo w elitarnych klubach. TTCC będzie zatem elitarny. A to sprawi, że elitarne staną się kontakty, jakich zawiązanie umożliwią klubowiczom.
— Działamy dwa lata. Blisko 70 proc. trafiających do nas osób udaje się pomóc w znalezieniu nowej pracy czy w rozwoju zawodowym — mówi Anna Królak.
Dyrektorka TTCC sama kiedyś szukała zmian. W połowie lat 90. prowadziła z mężem firmę teleinformatyczną. Rodzinna tragedia sprawiła, że szybko zdecydowała się na znalezienie swojej drogi zawodowej.
— Mąż zachorował na raka. Minęło sporo miesięcy, nim wyszedł z choroby. Zdałam sobie sprawę, że musimy zróżnicować przychody — wspomina Anna Królak.
Skończyła Wyższą Szkołę Zarządzania. Stworzyła też program karierowy „Start up” — w 30 tys. egzemplarzy wydała poradnik dla studentów o tym, jak kierować swoją karierą.
Jednak nie ona jest sumieniem i guru klubowiczów TTCC — na spotkania raz w miesiącu przychodzi około 50 osób. Jest nim Grzegorz Turniak.
— 90 proc. członków klubu ma pracę. Zmieniamy zatem profil. Stawiamy bardziej na rozwój zawodowy, szkolenia i coaching — wita nowych klubowiczów Grzegorz Turniak.
Na niektórych twarzach nie widać uśmiechu. U jednej z klubowiczek pojawia się nawet grymas.
— Oczywiście osoby szukające pracy otoczymy naszą opieką — prostuje Grzegorz Turniak.
Podwalina: networking
Właściciel TTCC to polski spec od networkingu, czyli rozwoju kariery dzięki budowaniu sieci profesjonalnych kontaktów.
— Badania pokazują, że przez ogłoszenia i doradców znajduje pracę zaledwie 10-15 proc. kandydatów, a dzięki kontaktom osobistym 60-70 proc. Sam w ten sposób znalazłem się w BNI Polska — mówi Turniak.
BNI Polska to firma, która stworzyła serwis WWW — ścieżkę szukania zleceń przez rekomendacje (www. bnipolska. pl). Turniak wcześniej szefował Jobpilotowi.
— The Top Careers Club powstał, by profesjonaliści nawiązywali kontakty networkingowe. By nie złapali syndromu „samotności na szczycie” — mówi Turniak.
Profesjonalni networkerzy uczą w TTCC, jak przygotować autoprezentację — choćby przed head-hunterem.
— Warto stosować formuły, które robią dobre wrażenie. Zamiast mówić: „Jestem agentem nieruchomości”, lepiej powiedzieć: „Pomagam ludziom znaleźć dom ich marzeń”. Niedopuszczalne jest narzekanie. Warto opowiedzieć, czym się pasjonujemy lub krótkie historie ostatnich sukcesów — sposób, w jaki pomogło się współpracownikom lub klientom rozwiązać problem — zaznacza Grzegorz Turniak.
Dwa pakiety
Przynależność do The Top Careers Club ma dwa oblicza.
— Sprzedajemy dwa pakiety: cykl spotkań warsztatowych i indywidualnych oraz cykl wyłącznie spotkań indywidualnych. Oba mają tę samą cenę. Na początku prosimy o konkretną charakterystykę tego, czego nasz klient oczekuje — mówi Anna Królak.
Warsztaty TTCC są bowiem bardzo wąsko sprofilowane.
— Inaczej pomaga się ponadpięćdziesięcioletniemu menedżerowi, który osiągnął już wiele, a teraz chciałby się wyciszyć i mieć pracę sprawiającą mu wreszcie frajdę, inaczej komuś na wypowiedzeniu — mówi Anna Królak.
Inaczej? Niby tak, choć prawdę mówiąc, inaczej Anna Królak powiedzieć nie może.
Chodzenie po znajomych z CV przyjaciela i branie od niego za to pieniędzy jest nad Wisłą niezgodne z prawem. Dlatego w TTCC warsztaty prowadzą head-hunterzy. Opowiadają, jak dokonują rekrutacji, jak się do rozmowy przygotować. Można też z nimi w TTCC wymienić wizytówkę czy pogadać. Niby prywatnie...
Daj się zauważyć
Polscy menedżerowie i profesjonaliści mają kilka stron WWW, gdzie mogą promować swoje dokonania, umiejętności, doświadczenie zawodowe i społeczne, wykształcenie oraz zdobywać nowe kontakty zawodowe. Popularny w Polsce i na świecie jest serwis LinkedIn (www.linkedin.com). Inne podobne serwisy to: Grono.net, Xing.com i Goldenline.pl.
Rozwijanie sieci kontaktów
Grzegorz Turniak, założyciel TTCC, radzi rozwijanie sieci kontaktów zacząć od uporządkowania tego, co mamy. Podzielmy na 3-4 kategorie nasze zbiory wizytówek i kontakty. Na przykład — 20 proc. to dobrzy znajomi, 40 proc. to ci, z którymi spotkaliśmy się kilka razy, no i cała reszta. Można dodatkowo wprowadzić podział na branże (np. kadrowcy, konsultanci). Raz na miesiąc (dobrzy znajomi), raz na kwartał (znajomi) czy raz na rok (np. prezesi) kontaktujmy się e-mailowo lub osobiście. Odzywajmy się nie tylko wtedy, gdy ich potrzebujemy, ale także wówczas, gdy możemy im coś zaoferować, np. zaproszenie na seminarium, wykład. Korzystajmy z zaproszeń na spotkania biznesowe. Warto co najmniej raz w miesiącu poznać innych i dać się poznać.
30
proc. Tylko tyle ofert pracy zostaje oficjalnie ogłaszanych. Reszta jest ukryta. Firmy szukają na własną rękę lub przez agencje rekrutacyjne, które zapraszają na rozmowy tylko wybrane osoby.
