Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska (OSM) Wart-Milk w Sieradzu uruchomiła Impuls Evo – system klasy ERP (do zarządzania przedsiębiorstwem), wyprodukowany przez spółkę BPSC. W skład rozwiązania wchodzą moduły: finansowo-księgowy, kadrowo-płacowy, do zarządzania produkcją, gospodarką materiałową, laboratorium i dystrybucją. Wcześniej zakład korzystał z kilku niezintegrowanych aplikacji. Zastąpiło je jednorodne oprogramowanie wdrożone przy pomocy firmy ZETO Poznań. Nowe narzędzie pozwala m.in. na większą szczegółowość rejestracji informacji i bardziej kompleksowe zestawienia dla zarządzających. Impulsu używa 30 pracowników spółdzielni.

- Ścisła integracja umożliwia dokładniejsze wyliczanie kosztów. Dzięki systemowi w produkcji został wprowadzony bardziej szczegółowy model rozliczenia, co przekłada się na jakość danych w księgowości. Oprogramowanie pozwala także precyzyjnie kontrolować produkcję na każdym etapie – informuje Dariusz Ostrouch, wiceprezes OSM Wart-Milk w Sieradzu.
Również Galeco, które specjalizuje się w produkcji i dystrybucji rynien, wymieniło kilka niezależnych narzędzi IT na dojrzalszy technologicznie produkt – system IFS Applications międzynarodowego dostawcy software’u dla biznesu – spółki IFS. Rozwiązania, którymi Galeco posługiwało się wcześniej, były niekompatybilne, ale także przestarzałe i nie mogły sprostać rosnącym potrzebom producenta. Teraz przedsiębiorstwo ma spójne środowisko informatyczne, które obejmuje główne dziedziny jego działalności, zapewniając sprawny przepływ informacji na każdym poziomie organizacyjnym
Przed wdrożeniem Galeco korzystało z kilku niezależnych narzędzi informatycznych, których integracja sprawiała wiele kłopotów. Ponadto były to rozwiązania przestarzałe i nie mogły sprostać rosnącym potrzebom producenta.
- Mamy teraz łatwiejszy dostęp do informacji zarządczej i jesteśmy lepiej przygotowani na zwiększenie skali działania – zachwala Szczepan Buryło, prezes Galeco.
- Nasze rozwiązanie daje dostęp do dokładnych i aktualnych informacji i uwzględnia procesy związane z produkcją, pozwalając na bardziej skuteczną kontrolę jakości i zwiększanie efektywności przedsiębiorstwa – uzupełnia Marcin Taranek, prezes IFS na Europę Środkową i Wschodnią.
Samorząd też dał się przekonać
Przedsiębiorstw, które tak jak Galeco i Wart-Milk inwestują w nowoczesne rozwiązania IT, jest w Polsce bez liku. Na wdrożenia lub modernizacje systemów ERP coraz częściej decydują się małe i średnie spółki. W pewnym momencie stwierdzają, że tzw. pudełkowe oprogramowanie już im nie wystarcza. Bez zaawansowanych aplikacji – np. do zarządzania magazynem, nadzorowania sprzedaży, szybszej realizacji zamówień czy prowadzenie księgowości – nie mogą się rozwijać.
Mikrofirmy i start-upy – choćby z powodu skromniejszych budżetów – często ograniczają się do inwestowania w poszczególne moduły. Jeśli wybierają produkty z większą liczbą funkcjonalności, nierzadko jest to oprogramowanie dostępne przez internet, za które płaci się abonament. Comarch chwali się, że w ubiegłym roku zwiększył sprzedaż takich rozwiązań o 40 proc., osiągając w tym segmencie 5,7 mln zł przychodów. W tym roku ma to być już około 8 mln zł.
- Rosnące zainteresowanie rozwiązaniami IT w chmurze, ułatwiającymi pracę zdalną i współpracę B2B to najbardziej rzucające się tendencje na rynku systemów do zarządzania przedsiębiorstwem – mówi Marcin Warwas, wiceprezes Comarchu.
Kolejne istotne zjawisko? Wszystko wskazuje na to, że systemów ERP pozazdrościła biznesowi administracja lokalna i państwowa (w tym spółki Skarbu Państwa). W ostatnich latach nastąpił wysyp wdrożeń w sektorze publicznym.
- Administracja i samorządy przekonują się, że jednorodny ERP jest lepszy niż oprogramowania przeznaczone do obsługi wybranych dziedzin działalności. Jeśli w instytucji jest kilka rozwiązań dziedzinowych, trzeba je integrować – tłumaczy Łukasz Wilczyński, zastępca dyrektora działu zarządzania produktami w Sage.
Szewc bez butów chodzi
Tu niespodzianka. Wydawać by się mogło, że korzyści z ERP-ów doceniają głównie producenci nowych technologii. Nic bardziej mylnego. Przedsiębiorstwa te wykorzystują systemy w niedostatecznym stopniu. Niektórzy ich przedstawiciele nawet nie wiedzą, jak te rozwiązania mogą wpłynąć na postrzeganie firmy i jej oferty. Zaplecze biznesowe nie jest zintegrowane z działami odpowiedzialnymi za relacje z klientami. To – według 45 proc. respondentów – główny powód niedostatecznego zadowolenia konsumentów z jakości produktów i usług, jak wynika z nowego raportu IDC Manufacturing Insights, stworzonemu przy wsparciu firmy Epicor Software Corporation.