RBP: Piątek pod znakiem danych o produkcji przemysłowej

RBP
opublikowano: 2010-09-17 09:50

Dzisiaj o 14. Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o produkcji przemysłowej i budowlanej oraz tzw. cenach producentów w sierpniu. Oczekujemy przyspieszenia dynamiki produkcji przemysłowej do 14,2 proc. r/r wobec 10,4 proc. miesiąc wcześniej. Podobnej tendencji spodziewamy się po wynikach produkcji budowlanej, która w lipcu zaskoczyła zaledwie 0,8-proc. wzrostem. Zakładamy, że niska baza doprowadzi do dalszych wzrostów po stronie cen produkcji i szacujemy, że w sierpniu ukształtowały się one na poziomie o 4,4 proc. wyższym niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Wczorajsze dane z rynku pracy wpisały się w rynkowe oczekiwania. Dynamika wynagrodzeń wyniosła 4,2% r/r i nieznacznie przekroczyła wskazywany przez rynkowy konsensus poziom 3,9% r/r. Przyspieszeniu dynamiki z 2,2% r/r w ubiegłym miesiącu sprzyjała większa o 1 dzień liczba dni roboczych w tym sierpniu br. Rozczarowaniem był dla nas odnotowany wzrost zatrudnienia o 1,6% r/r. Wprawdzie sama dynamika liczby etatów przyspieszyła z 1,4% r/r miesiąc wcześniej, ale przyspieszenie to wynikało nie z większej skali tworzenia miejsc pracy, ale ze spadku liczby etatów rok wcześniej. Ilość miejsc pracy wzrosła w relacji do lipca zaledwie o 2,5 tys., co stanowi trzeci najsłabszy odczyt w tym roku. Łącznie dane pokazały, że skala zmian zachodzących na rynku pracy pozostaje jedynie umiarkowana i w tym roku trudno będzie oczekiwać trwałego przyspieszenia tempa wzrostu wynagrodzeń solidnie powyżej 5%r/r, a zatrudnienia ? powyżej 2% r/r.

Zgodnie z oczekiwaniami szwajcarskie władze monetarne pozostawiły wczoraj na niezmienionym poziomie docelowy przedział wahań dla 3-miesięcznego Liboru (0,0%-0,75%). W górę, do 2,5% r/r z 2,0% r/r, zrewidowano oczekiwany na ten rok wzrost gospodarczy. Ocena perspektyw przedstawiona przez Bank była jednak mocno ostrożna i dominowały wskazania na to, że szwajcarska gospodarka nie weszła jeszcze na ścieżkę trwałego wzrostu. W II połowie br. spodziewać się należy wyhamowania tempa jej wzrostu, a ryzyka towarzyszące prognozom koncentrują się po stronie słabszej kondycji gospodarki. Jednym z czynników, generujących dla niej zagrożenie jest umacnianie się franka względem innych walut. Czynnik ten był decydujący w przedstawionej rewizji w dół inflacji na najbliższe 2,5 roku. Pomimo mocno gołębiej wymowy komentarza towarzyszącego decyzji SNB, podobnie jak rynkowy konsensus zakładamy, że do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie w marcu przyszłego roku.

Komentarz walutowy

W czwartek wahania na rynku złotego pozostawały w przedziale wyznaczonym podczas poprzednich sesji. Eurozłoty kontynuując kilkusesyjny trend boczny oscylował w okolicach 3,94 chwilowo wybijając się pod koniec sesji ponad 3,9550.

Z kolei eurodolar po starcie w rejonie 1,30 w kolejnych godzinach kontynuował wzrosty notując czwartą z rzędu sesję wyraźnych zwyżek. Para dotarła chwilowo ponad 1,31, po czym ustabilizowała się nieco poniżej tego poziomu. Notowaniom europejskiej waluty już rano pomogły dobre wyniki aukcji długu w Hiszpanii. Obligacje skarbowe zostały sprzedane po rentowności niższej niż na ostatniej aukcji, sugerując dalsze polepszenie sentymentu inwestorów w kontekście problemów fiskalnych strefy euro.
Wczorajsza sesja przyniosła natomiast wyraźne osłabienie franka szwajcarskiego. Przyczynił się do niego komentarz po posiedzeniu SNB. Pogorszenie oceny perspektyw dla wzrostu w związku z ostatnim umocnieniem szwajcarskiej waluty ograniczyło popyt na franka. Dodatkowo deklaracja o gotowości do przeciwdziałania deflacji przypomniała o możliwości powrotu do interwencji walutowych. W efekcie kurs CHFPLN przebił barierę 3,0 spadając chwilowo poniżej 2,97, zaś para EURCHF z okolic 1,3 wzrosła ponad 1,33.

Komentarz giełdowy

Za nami kolejny dzień stabilizacji poniżej szczytów z sierpnia. Powyższy opis jest prawdziwy zarówno dla naszego WIG20 jak i niemieckiego DAX oraz amerykańskiego S&P500. Tym samym konsolidacja po dwutygodniowym rajdzie w górę trwa.

WIG20 porusza się ostatnio w wąskim przedziale 2540-2560 pkt. Przebicie któregoś z tych poziomów powinno wskazać kierunek wybicia. Na razie brakuje jednak do tego impulsów.

Jutro w pierwszej części dnia spodziewamy się kontynuacji konsolidacji. Po południu (szczególnie po 15:00) zmienność na naszym rynku zapewne wzrośnie w związku z ustalaniem cen wykonania wrześniowych serii kontraktów terminowych i opcji. Oprócz tego tuż przed 16:00 opublikowany zostanie odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan. Podtrzymujemy pogląd, że z ostatniej konsolidacji bardziej prawdopodobne jest wybicie dołem.

Zespół Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Bank Polska