RBP: Złoty powinien się umacniać

RBP
27-05-2010, 09:27

Opublikowane wczoraj dane o sprzedaży detalicznej przyniosły duże rozczarowanie. Zamiast prognozowanych ponad 4-proc. wzrostów pokazały spadek o 1,6 proc. r/r. To pierwszy negatywny odczyt od 2005 r.

 Spadki sprzedaży dosięgły właściwie wszystkich kategorii produktów. Ich równomierne rozłożenie skłania nas ku przekonaniu, że rozczarowujące dane traktować należy nie jako niepokojący sygnał ekonomiczny, ale efekt wydarzeń z kwietnia (katastrofa w Smoleńsku), które zmniejszyły ilość dni handlowych oraz niekorzystnie wpłynęły na chęć dokonywania zakupów. Taką teorię potwierdzać też mogą coraz korzystniejsze odczyty indeksów koniunktury konsumenckiej, które sugerują wręcz możliwe ożywienie popytu konsumpcyjnego.

Zgodne z oczekiwaniami były informacje o poziomie bezrobocia rejestrowanego w kwietniu, które wyniosło 12,3 proc. wobec 12,9 proc. miesiąc wcześniej. Wzrosty pokazała jednak inna miara bezrobocia bazująca na badaniach aktywności ekonomicznej ludności (o statusie bezrobotnego decyduje nie rejestracja w urzędzie pracy a aktywne poszukiwanie i gotowość do podjęcia zatrudnienia). Wg tego ujęcia w I kwartale bezrobocie wzrosło do 10,6 proc. wobec 8,5 proc. kwartał wcześniej. Sądzimy, że wraz z rozpoczętą tendencją spadkową w comiesięcznych danych o bezrobociu rejestrowanym, także badania BAEL w II kwartale pokażą już spadek odsetka osób bezskutecznie poszukujących pracy.

Komentarz walutowy

Po dość pesymistycznym początku tygodnia, wczorajsza sesja przyniosła odreagowanie nastrojów inwestorów, które umożliwiło zmniejszenie wahań na rynku walutowym. Eurozłoty tylko chwilowo wzrósł powyżej 4,15 zaś przez większą część dnia oscylował wokół 4,13 i dopiero pod koniec sesji w Europie umocnienie polskiej waluty nabrało tempa. Dziś notowania zaczynają się na jeszcze niższym poziomie – kurs EUR/PLN znajduje się w okolicach 4,08, a polska waluta ma naszym zdaniem szansę dalej się umacniać.

Podczas wczorajszej sesji pojawiła się seria wypowiedzi ze strony członków RPP nt. ostatnich wahań złotego, w tym profesora Kaźmierczaka sugerująca, że podejście NBP do kształtowania się kursu walutowego zmieniło się w ostatnim czasie z płynnego na kierowany. Teza ta miała być potwierdzona przez źródło w MF, które sugerowało zamiar bronienia przez Ministerstwo i NBP określonych poziomów eurozłotego. Wypowiedzi te zostały później zdementowane przez innych członków Rady, którzy podkreślili, że nie ma mowy o sterowaniu kursem walutowym, a dokonane przez NBP interwencje miały przeciwdziałać aprecjacji złotego, a nie bronić określonego poziomu kursu. Informacje te pokazują naszym zdaniem przede wszystkim rozłam w poglądach jaki panuje w RPP, także w kwestiach innych niż kondycja złotego. Z tego względu wypowiedzi te mają w naszej ocenie umiarkowane znaczenie dla notowań polskiej waluty, co pokazał m.in. brak reakcji rynku na wczorajsze doniesienia.

Komentarz giełdowy

Wczoraj mieliśmy do czynienia z wyraźnym odbiciem polskich indeksów oraz ich odpowiedników na Starym Kontynencie. Sygnałem do korekty ostatnich spadków stała się obrona ważnych poziomów wsparcia dzień wcześniej w USA, dobre środowe sesje w Azji a także fakt (technicznego) wyprzedania rynków akcji. Indeksy zyskały mocno na otwarciu, ale potem także powiększały straty. Wczorajsza sesja w Ameryce również rozpoczęła się pozytywnie sugerując, że odbicie może trwać dłużej niż jeden dzień. Jednak w jej końcówce mogliśmy obserwować silniejszą podaż, w efekcie której S&P500 zakończył notowania na minusach. Stało się to po tym jak pojawiły się informacje (podane przez Financial Times), mogące sugerować, że Chiny analizują swoje pozycje w europejskich obligacjach w związku z problemami budżetowymi krajów strefy euro. Negatywną wymowę tej wiadomości oraz słabego zachowania w końcówce amerykańskich indeksów po części niweluje dobry przebieg dzisiejszych notowań w Azji (wyraźne wzrosty).

Dziś polskie indeksy otwierają się na minimalnych minusach. Patrząc z nieco szerszej perspektywy sądzimy, że odbicie wyprzedanych w trakcie ostatnich spadków akcji może potrwać dłużej niż jedną sesję. Niemniej jednak nastroje ciągle są chwiejne, co naszym zdaniem nie przemawia za długotrwałymi (kilkutygodniowymi) wzrostami i szybkim atakiem na tegoroczne maksima.

Biuro Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Banku Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RBP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / RBP: Złoty powinien się umacniać