Ręce nam opadają

Jacek Zalewski
opublikowano: 10-11-2000, 00:00

Ręce nam opadają

Bywają okoliczności, w których jedynym wyjściem dla czwartej władzy jest wyłączenie kamer i komputerów, albowiem opisywana sytuacja staje się nadrealna.

DLATEGO nie napiszemy, że:

- wyłącznym kryterium przy podejmowaniu przez polską klasę polityczną decyzji o strategicznym znaczeniu dla państwa jest kalkulacja zysku partyjnego — przy czym nie chodzi o zysk polityczny, lecz o pazerność na zwykłą kasę;

- partyjny nepotyzm, obowiązujący przy obsadzaniu stanowisk, wyklucza merytoryczne przygotowanie kadr i z góry przesądza o niepowodzeniu w realizacji nawet rozsądnych planów;

- rozprzestrzenia się obyczaj tzw. polskiego przetargu, którego uczestnicy mogą spodziewać się nie tylko nagłej zmiany jego warunków, ale nawet zerwania już podpisanej umowy, bez względu na koszty ewentualnych odszkodowań i inne straty;

- zmiana decydenta, nawet w ramach tego samego ugrupowania, oznacza całkowite rozbicie koncepcji poprzednika.

I NIE NAPISZEMY, że wszystkie te zjawiska skupiły się jak w soczewce w zataczającym coraz szersze kręgi skandalu wokół PZU.

REKONKWISTA: Minister skarbu państwa Andrzej Chronowski (na zdjęciu z prawej) pojmuje swoje zadania zupełnie inaczej niż jego kontrowersyjny poprzednik Emil Wąsacz. fot. BS, GK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane