Ręce precz od zajęcy wielkanocnych

Joanna Barańska
12-09-2005, 00:00

Zatrzymać produkcję, rozbić formy i przeprosić — takie żądania wysuwa szwajcarski koncern Lindt Sprungli wobec poznańskiej Terravity.

Chodzi o czekoladowe zajączki wielkanocne, które robi Lindt, Terravita i co najmniej ośmiu producentów europejskich. Lindt utrzymuje, że Terravita dopuściła się naruszenia wspólnotowego znaku towarowego, który chroni zajączki Szwajcarów. Jest to znak przestrzenny, obejmujący postać siedzącego zająca, około dziesięciocentymetrowej wysokości. Lindt zarejestrował go w Unii Europejskiej w 1997 r. Terravita swoje zajączki zgłosiła do ochrony w Polsce w 1999 r., a produkuje je od lat 80.

Ewidentne naruszenie...

— Zające Terravity mają tę samą formę, kształt, są robione na maszynach tego samego producenta co nasze. Terravita nie wprowadziła żadnego nowego elementu. To naruszenie marki — twierdzi Piotr Nowaczyk, adwokat Lindta.

— Skoro tak, to Lindt wcześniej mógł ubiegać się o ochronę swoich zajęcy. Dlaczego występuje z pozwem dopiero teraz? — dziwi się prof. Ryszard Skubisz, rzecznik patentowy Terravity.

Sprawa stanęła na wokandzie warszawskiego Sądu Okręgowego. Lindt chce, by sąd nakazał Terravicie zaprzestanie produkcji.

— Wyrok będzie precedensowy i wyznaczy linię orzecznictwa nie tylko w Polsce, ale także w 9 pozostałych nowych krajach członkowskich Unii — komentuje profesor.

Na mocy bowiem traktatu akcesyjnego znaki wspólnotowe obowiązują w Polsce i w pozostałych nowych państwach dopiero od daty akcesji do Unii. Terravita utrzymuje więc, że w Polsce była pierwsza: wystąpiła o ochronę zająca w 1999 r., a zając Lindta jest chroniony od 1 maja 2004 r. Poza tym wyroby obu producentów są, zdaniem Terravity, różne, bo opatrzone firmowymi logotypami.

...czy naturalny kształt

Ryszard Skubisz ma wątpliwość, czy w ogóle znak w formie siedzącego zająca można było zarejestrować.

— Orzecznictwo europejskie mówi, że naturalny kształt nie podlega ochronie — uważa profesor.

Niedawno Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie podlega ochronie delicja jako kształt ciasteczka o żółtym spodzie, oblanego czekoladą i z wybrzuszeniem w środku.

— Jest to towar, a towar nie może być zarejestrowany jako marka — stwierdził wówczas sąd.

W sprawie zajęcy sąd okręgowy wyda wyrok za dwa tygodnie. Obie strony zgodnie zapowiadają, że na apelacji się nie skończy i na ten temat wypowie się Sąd Najwyższy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Ręce precz od zajęcy wielkanocnych