Wydawałoby się, że szkolnictwo zawodowe w Polsce to temat zupełnie położony. W III RP doprowadzono niemal do całkowitej likwidacji tego obszaru szkolnictwa poprzez politykę centralną wymuszającą zamykanie szkół zawodowych. W odpowiedzi na destrukcyjne działania poszczególnych rządów samorządy dostosowały się organizacyjnie, powołując szkoły ponadgimnazjalne oraz centra kształcenia praktycznego. I jak się okazuje, można zbudować i prowadzić szkoły zapewniające edukację zawodową na oczekiwanym poziomie.
Na przykładzie województwa łódzkiego, gdzie przeprowadzono diagnozę sytuacji szkolnictwa zawodowego, można wyraźnie wskazać na krytyczne warunki sukcesu w budowie dobrej edukacji zawodowej. Dobra szkoła to taka, która zapewnia pracę absolwentom w wyuczonym zawodzie bezpośrednio po otrzymaniu dyplomu. Tak też mierzy się jakość szkolnictwa w Polsce. Bardzo dobra szkoła powinna gwarantować najwyższe możliwe zarobki dla danego zawodu. Tym miernikiem klasyfikuje się szkoły w Stanach Zjednoczonych. Niestety, danych o zarobkach polskie szkoły i instytucje nie monitorują. Niemniej jednak analizując 70 szkół zawodowych z całego regionu łódzkiego, można wyraźnie zauważyć, że dobre szkoły bardzo ściśle współpracują z pracodawcami. Współpraca z biznesem polega zarówno na wspólnym tworzeniu programów nauczania, jak i zapewnieniu sprzętu oraz praktyków do kształcenia praktycznego. Taka integracja zachodzi dzięki umowom patronackim lub zwykłym umowom o współpracy pomiędzy szkołami a przedsiębiorstwami. W dobrej szkole zawodowej nie mogą kształcić nauczyciele nieposiadający znajomości obsługi najnowocześniejszych narzędzi. To natomiast jest trudne do osiągnięcia bez zaangażowania samych firm, które dysponują wiedzą i innowacyjnymi maszynami. Najlepsze instytucje edukacji zawodowej w województwie łódzkim, których działalność jest na referencyjnym poziomie, to m.in. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Łodzi czy Łódzkie Centrum Kształcenia Nauczycieli i Doskonalenia Praktycznego. Ciekawostką jest jednak to, że te same samorządy są organami założycielskimi dla tych dobrych szkół, jak i tych najgorszych. W ramach badania 60 proc. przedstawicieli szkół wskazuje na kluczowy problem w swojej działalności w postaci braku firm zatrudniających ich absolwentów. Jest to przez nich postrzegane jako problem po stronie pracodawców. W mojej ocenie dyrektor szkoły produkującej absolwentów, którymi nie interesuje się rynek, nadaje się tylko do zwolnienia.
Podstawowa refleksja dotycząca szkolnictwa zawodowego jest taka, że to samorządy w głównej mierze są odpowiedzialne za kondycję placówek edukacji zawodowej. Jako organy założycielskie decydują o wyborze kierownictwa szkoły. Analiza 70 placówek z łódzkiego wskazuje, że to właśnie ekipa zarządzająca robi istotną różnicę. Samorządy są zatem odpowiedzialne za jakość edukacji zawodowej oraz lobbing dotyczący polityki rządowej w tym zakresie. A jest co lobbować. Dla przykładu w jednym roku ministerstwo edukacji akceptuje nowy kierunek kształcenia, by po 2 latach go zamknąć pomimo oblężenia tego zawodu przez uczniów i pracodawców.
MARCIN NOWACKI
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców