Recepta na świńską górkę

MIR
opublikowano: 2006-02-16 00:00

Przedstawiciele branży mięsnej cieszą się z przełamania pata w stosunkach z Rosją. Czy odzyskają rynek?

Wiesław Różański prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy

- Najważniejszym plusem odmrożenia eksportu do Rosji jest szansa na odnowienie kontraktów z odbiorcami oraz możliwość kolejnych kontroli w zakładach, które przeszły szkolenia w zakresie rosyjskich standardów weterynaryjnych. Wiemy, że rynek nie znosi próżni i kilkumiesięczna przerwa zostanie okupiona niższym eksportem. Znamienne, że w tym czasie Duńczycy zwiększyli swój eksport prawie o 40 proc. Trudno nawet przewidzieć, jaką część tamtejszego rynku zdołamy odzyskać.

Witold Choiński, prezes Polskiego Stowarzyszenia Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa

- Informacja o odblokowaniu rosyjskiego rynku byłaby bardzo istotna nie tylko dla samej branży. Mamy przecież świńską górkę i związane z nią spadające ceny. Eksport do Rosji pomógłby rozładować sytuację na rynku. Przed blokadą trafiało tam ponad 25 tys. ton wyrobów, czyli 6-7 proc. całego eksportu.

Andrzej Pawelczak, grupa Animex

- Jesteśmy zadowoleni z poprawy kontaktów polsko-rosyjskich, które mogą skutkować szybkim zniesieniem blokady. Mam nadzieję, że w przypadku dwóch naszych zakładów mięsa białego, które posiadają uprawnienia do eksportu, uda się odbudować kontakty handlowe. Liczymy jednak, że następnym krokiem będzie ustalenie terminu kolejnej kontroli w zakładach mięsa czerwonego, która miała być przeprowadzona na przełomie sierpnia i września 2005 r., czyli jeszcze przed wprowadzeniem blokady.

Maciej Duda, dyrektor Zakładów Mięsnych Duda

- Blokada rosyjskiego rynku spowodowała dość znaczne obniżenie cen na tłuszcze, słoninę i skóry. Otwarcie byłoby dla nas bardzo dobrym sygnałem. Z jednej strony odblokowałoby magazyny z towarów, z drugiej ożywiłoby rynek i ceny. Cieszy nas każda informacja o kolejnym otwierającym się rynku.