Gospodarka strefy euro jest w rozsypce — twierdzi Nouriel Roubini, ekonomista z New Jork University.
— To nie tylko spowolnienie w krajach peryferyjnych, to już jest recesja, która przekształca się w depresję. Produkcja w Grecji spadłao 15 proc. W Hiszpanii stopa bezrobocia ma poziom z połowy lat 20. XX w. — mówi ekonomista.
Sytuacja może wyglądać jak w Japonii, ale będzie jeszcze gorzej. Japonia nie ma kryzysu związanego z długiem, ponieważ to kraj wierzyciel netto. Zainfekowane kraje UE są płatnikami netto i będą się cieszyć, jeśli dopadnie je jedynie długoletnia stagnacja.
— Mamy już kryzys zadłużeniowy, bankowy, bilansu płatniczego, gospodarczy, a wszystkie są coraz gorsze — uważa Nouriel Roubini.