Tanie jest piękne — do takiego wniosku doszedł zarząd giełdowej spółki. Oby był to rentowny pomysł.
Wiele wskazuje na to, że Redan, łódzki dystrybutor odzieży, który ma w portfelu trzy sieci detaliczne: Troll, Top Secret, Textil Market oraz jest franczyzobiorcą francuskiej marki Morgan, znalazł pomysł na siebie. Zamierza skupić się na rozwoju najtańszej, dyskontowej marki, która już liczy 113 sklepów.
— W Polsce jest miejsce na co najmniej 300 Textil Marketów. W 2007 r. powstanie ich kilkadziesiąt, głównie w mniejszych miastach. Poza tym otworzymy kilka sklepów Top Secret i Trolla, a także cztery placówki z szyldem Morgan —mówi Piotr Kulawiński, prezes Redanu.
Otwarcie jednego salonu Textil Market, bez tzw. zatowarowania, to wydatek rzędu 70 tys. zł. Salon Trolla pochłania około 200 tys. zł, a Top Secret — 500 tys. zł. Skąd zadłużony Redan weźmie pieniądze na rozwój sieci?
— Ze środków obrotowych grupy Redan i spółek od nas zależnych — podpowiada Bogusz Kruszyński, członek zarządu.
Rozterki analityków
— Jeśli pomysł na Textil Markety został poparty rzetelnymi analizami finansowymi, nie jest to pozbawione sensu. Redan szuka luki i chyba znalazł, bo żadna z giełdowych, odzieżowych spółek nie ma produktów z najniższego cenowo segmentu. Przy tak dużej sieci może to być szansa na wyjście z finansowych problemów — mówi Rafał Salwa, niezależny analityk.
Opinie analityków są jednak podzielone.
— Sama decyzja o działaniu w najtańszym sektorze nie rozwiązuje problemu, bo trzeba znaleźć niszę i zaoferować takie produkty, które ludzie zechcą kupić. W dyskontowej odzieży jest duża konkurencja — uważa Jerzy Garczyński, wiceprezes Polskiej Izy Odzieżowo-Tekstylnej.
Redan jest zadłużony. W lipcu zawarł porozumienie z BRE Bankiem, Pekao oraz Millennium, dotyczące restrukturyzacji 87 mln zł długów. Część pieniędzy uzyska ze sprzedaży nieruchomości w Łodzi. Podpisał już przedwstępną umowę sprzedaży biurowca za 7,86 mln EUR.
Trzeba czekać
Po trzech kwartałach 2006 r. Redan miał 8 mln zł straty netto i 178,6 mln zł przychodów. To nieco lepiej niż w takim samym okresie 2005 r., wówczas strata sięgała 12,4 mln zł, a obroty 178 mln zł. Zarząd szacuje, że pierwsze zyski przyjdą wcześniej niż za dwa lata.