Redan szykuje plan antykryzysowy

MB
opublikowano: 2009-02-17 12:51

- Przez wahania walutowe produkcja na Dalekim Wschodzie przestaje się opłacać, część fabryk upadła, inne podwyższyły ceny. Po doliczeniu kosztów transportu może się okazać, że bardziej opłaca się produkować w kraju. Mamy bazę producentów, bo połowę asortymentu Textilmarketów i niewielki procent kolekcji Top Secret i Troll kupujemy w Polsce – mówi Piotr Kulawiński, prezes Redana.

Spółka, która w czasach hossy przez lata była na minusie, w ubiegłym roku miała rekordowy jak na siebie zysk. Przychody ze sprzedaży wyniosły 301 mln zł a zysk netto 6 mln zł.

- Jesteśmy zadowoleni z działalności dwóch naszych sieci: Textilmarket i Top Secret, których przychody łącznie generują ponad 70 proc. W tym roku skupimy się na rozwoju jedynie franczyzowych salonów Top Secret, by nie ponieść większych kosztów inwestycji. Rozważamy też co zrobić z nierentowną siecią Trolla, na razie wstrzymujemy jej rozwój – mówi Piotr Kulawiński.