Spółka, która w czasach hossy przez lata była na minusie, w ubiegłym roku miała rekordowy jak na siebie zysk. Przychody ze sprzedaży wyniosły 301 mln zł a zysk netto 6 mln zł.
- Jesteśmy zadowoleni z działalności dwóch naszych sieci: Textilmarket i Top Secret, których przychody łącznie generują ponad 70 proc. W tym roku skupimy się na rozwoju jedynie franczyzowych salonów Top Secret, by nie ponieść większych kosztów inwestycji. Rozważamy też co zrobić z nierentowną siecią Trolla, na razie wstrzymujemy jej rozwój – mówi Piotr Kulawiński.