Osoby publiczne, przekonujące Polaków do głosowania TAK, mówią najczęściej o interesie narodowym i korzyściach dla wszystkich obywateli. Jednak chyba każdy podejmuje decyzję myśląc o swojej indywidualnej przyszłości, także przez pryzmat własnego zawodu. Na przykład branża PR nie znosi stagnacji, żyje nowymi koncepcjami, doskonaleniem stosowanych technik. Z chwilą, gdy Polska dołączy do wspólnoty, wymiana doświadczeń i dorównywanie do światowego poziomu nie będzie już szansą dla ambitnych — stanie się koniecznością. A wyższy poziom usług to zysk dla klienta. Już teraz działają u nas przedstawicielstwa międzynarodowych agencji sieciowych, które inspirująco wpływają na całą branżę. Po wstąpieniu Polski do UE ta pozytywna tendencja jeszcze się nasili. Krajowi specjaliści od działań PR nie muszą mieć kompleksów. Zamiast kalkulować, czy dadzą sobie radę w starciu z unijnymi konkurentami, powinni już teraz myśleć o wyjściu z ofertą poza Polskę. Rynek UE premiuje firmy, które planują rozwój i są zdecydowane wnieść własne, interesujące koncepcje.
Arkadiusz Bińczyk dyrektor generalny AM Art-Media