Referendum unijne - opinie ludzi biznesu

Jacek Zalewski
opublikowano: 2003-06-05 00:00

Grzegorz Wójtowicz

członek Rady Polityki Pieniężnej

- Referendum akcesyjne dla wszystkich Polaków będzie przede wszystkim sprawdzianem ze znajomości naszej skomplikowanej przyszłości. Powinniśmy dobrze zdać ten egzamin. Z nadzieją i bez obaw oddam głos na TAK, pamiętając historię i mając świadomość rachunku długoterminowych korzyści i kosztów wynikających z członkostwa w Unii Europejskiej.

Cezary Stypułkowski

prezes PZU

- Nie chcę, aby mój kraj pogrążył się w gospodarczym i cywilizacyjnym marazmie. Będę głosował TAK, ponieważ czuję się Europejczykiem. Nie wyobrażam sobie, byśmy mogli znaleźć się na peryferiach rozwiniętej i bogatej Europy. Obowiązkiem mojego pokolenia jest danie następcom szansy na godne życie w stabilnym i zamożnym państwie. To nie patos — to patriotyzm.

Wiesław Kaczmarek

poseł

- Jest to szansa na wymuszenie zmian w infrastrukturze, a także przywrócenie optymizmu inwestycyjnego. To promocja najlepszych przedsiębiorstw i przedsiębiorców, podjęcie innej decyzji postawiłoby ich w niezwykle trudnej sytuacji. Trzeba mieć ponadto świadomość, że podejmujemy tę decyzję — tak naprawdę — nie dla siebie. Jest to inwestycja w następne generacje.

Józef Wancer

prezes zarządu BPH PBK

- Na billboardzie, który zawisł na gmachu naszej centrali, napisaliśmy: TAK w referendum, to TAK dla lepszej przyszłości naszej i naszych dzieci. Chcemy następnym pokoleniom Polaków dać te same możliwości, z których korzystają młodzi Niemcy, Francuzi, Austriacy i wszyscy młodzi obywatele Zachodniej Europy.

Roman Durka

prezes DELL Polska

- Wejście do UE to skokowe przyspieszenie unowocześniania Polski. Polskie niedoinwestowanie w informatyce będziemy nadrabiać, wprowadzając systemy najnowszej generacji, przystosowane do konkretnego klienta, produkowane na zamówienie. Nie będzie miejsca dla tymczasowości i przestarzałych awaryjnych rozwiązań, szczególnie że już dziś tak stawiają sprawę fundusze europejskie wspierające inwestycje informatyczne.

Wiesław Rozłucki

prezes Giełdy Papierów Wartościowych

- Taką szansę rozwojową kraj otrzymuje raz na kilkaset lat — i dlatego trzeba z niej skorzystać jak najlepiej. Polskie przedsiębiorstwa będą miały możliwość bezpośredniej konkurencji z firmami w Unii Europejskiej, co korzystnie wpłynie na nasz rynek kapitałowy. Tylko rywalizacja z najlepszymi pozwala na rozwój i poprawę konkurencyjności.

Jacek Socha

przewodniczący KPWiG

- Ponieważ żyjemy w Europie, Europa w taki sposób się organizuje (inna propozycja nie wchodzi w grę), wobec tego wchodzimy w europejskie struktury. To normalne, wręcz oczywiste. Wejście Polski do Unii będzie istotnym etapem rozwoju rynku kapitałowego. Rynek zyska w wielu wymiarach. Polskie przedsiębiorstwa uzyskają łatwiejszy dostęp do kapitałów zgromadzonych w krajach Unii Europejskiej.

Andrzej Malinowski

prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich

- UE to dla mnie ogromny rynek, na którym polskie firmy mogą zrobić dobre interesy i wygrać o wiele więcej będąc w środku. Wiele z nich jest w UE już dzisiaj — to te, które zawierają kontrakty z krajami unijnymi oraz te, które są polskimi oddziałami firm stamtąd.

Marek Goliszewski

prezes Business Centre Club

- Po pierwsze — ponieważ myślę, a po drugie — ponieważ widzę. Co widzę? Że w krajach Unii żyje się lepiej i bezpieczniej, co wywołuje naturalne pragnienie dołączenia do nich. Że mniejsza jest tam korupcja, co rodzi nadzieję na obniżenie jej skali także w Polsce.

Aleksander Kwaśniewski

prezydent RP

- Unia nie stanowi dla nas żadnego zagrożenia, ale wielką szansę. Polskie firmy uzyskają dostęp do ogromnego rynku unijnego na takich samych warunkach, na jakich działają na nim firmy dotychczasowych państw członkowskich. Podstawowe znaczenie mają długookresowe korzyści integracji. Wynikają one z dostępu do dużo większego rynku, dzięki czemu polskie przedsiębiorstwa będą mogły odnosić korzyści ze zwiększonej skali produkcji. Eliminacja barier zwiększy konkurencję i doprowadzi do wzrostu wydajności pracy, obniżki kosztów produkcji oraz bardziej zróżnicowanej oferty dla konsumentów. Dla Polski, kraju cechującego się niedoborem kapitału w stosunku do potrzeb, członkostwo będzie oznaczać wzrost napływu inwestycji zagranicznych oraz radykalne potanienie kredytu dla rodzimych przedsiębiorców. Oznacza również poprawę funkcjonowania instytucji publicznych, stabilność i przejrzystość prawa, szansę na ograniczenie korupcji i biurokracji.