Refleksy Świat po kryzysie

AdS
opublikowano: 2008-10-31 00:00

Nic już nie będzie takie, jak przedtem — wieszczą eksperci wszelkiej maści: ekonomiści, socjologowie, niedługo do grona ekspertów dołączą interniści. Dlaczego? Bo mamy strrrraszny krrrryzys. Żaden ekspert nie wspomina jednak, jakie będzie to, co już nie będzie takie jak przedtem. Cóż było robić? Zapytaliśmy medium, jak będzie wyglądał świat, kiedy kryzys się skończy.

Medium pokiwało się trochę na trójnogu, zakręciło talerzykiem, sztachnęło duszącymi wyziewami i przemówiło. Oto, co się stanie: wzrośnie prestiż zawodu prawnika — w amerykańskich dowcipach zastąpią go bankierzy inwestycyjni. Już dziś to dość wstydliwa profesja.

Banki ostatecznie stracą zaufanie do klientów i nie będą już im pożyczać pieniędzy ani przyjmować depozytów. Jedyne pieniądze, jakie bankier zechce przyjąć, to będą pieniądze od rządu. Klienci będą się musieli mocno starać, by odzyskać zaufanie banków.

Krezusami staną się parkieciarze. Krew wsiąkła w parkiety tak głęboko, że nie wystarczy ją zmyć. Trzeba od nowa cyklinować. A sporo jest do cyklinowania. Inwestorzy zajmą się zbieractwem i łowiectwem — będą zbierać gotówkę i łowić okazje.

Według naszego medium pewne rzeczy się jednak nie zmienią. Skład polskich delegacji na międzynarodowe spotkania będzie wciąż tematem nieustannych dyskusji między różnymi ośrodkami władzy. Nie tylko diamenty są wieczne.