Resort Waldemara Pawlaka zakończył prace nad projektem ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. W trakcie uzgodnień międzyresortowych biurokraci przypuścili szturm na liberalne rozwiązania.

Ministerstwu Gospodarki (MG) zabrakło siły, by atak odeprzeć. Sporo oczekiwanych przez firmy zapisów przepadło. Część jednak w projekcie została. Na razie. Powstał obszerny protokół rozbieżności.
Projekt wraz z protokołem rozbieżności trafił do ministra Michała Boniego, szefa Komitetu Rady Ministrów.
Adam Szejnfeld z PO, ojciec projektu, nie ma złudzeń.
— Ministerstwo Gospodarki powinno odrzucić sprzeciwy resortów, a nie spychać całą odpowiedzialność na ministra Boniego. Obawiam się, że na posiedzeniu komitetu ministerstwo nie będzie mieć wystarczającej determinacji do obrony projektu — uważa Adam Szejnfeld.
Więcej w środowym "Pulsie Biznesu"