Reforma górnictwa już kosztowała 4,9 mld zł

Maria Trepińska
opublikowano: 2001-09-19 00:00

Reforma górnictwa już kosztowała 4,9 mld zł

Ministerstwo Gospodarki podsumowało ponad trzy lata reformy górnictwa węgla kamiennego. W jego ocenie, realizacja rządowego programu była możliwa dzięki wsparciu ze strony budżetu, które do połowy 2001 r. wyniosło 4,9 mld zł. Z danych MG wynika, że stan zobowiązań na koniec 1997 r. sięgał 13,3 mld zł, a na koniec 2000 r. — 21,8 mld zł.

Resort gospodarki, który na okres reformy górnictwa, czyli do 2002 r. pełni funkcje właścicielskie wobec spółek węglowych, jest zadowolony z efektów restrukturyzacyjnych branży. Jednak nie brakuje w środowisku głosów krytycznych. Z danych przedstawionych przez MG wynika, że oblicze branży radykalnie się zmieniło. Zgodnie z założeniami programu, spółki węglowe w 2002 r. mają osiągnąć dodatni wynik finansowy, a od 2001 r. nie przynosić strat na sprzedaży węgla.

Duże długi

Z wyliczeń resortu gospodarki wynika, że na koniec 1997 r. łączny stan zobowiązań górnictwa wynosił 13,3 mld zł, natomiast na koniec 2000 r. — 21,8 mld zł. W ciągu sześciu miesięcy 2001 r. nastąpiło niewielkie obniżenie długów kopalń do poziomu 20,7 mld zł.

Kwota zobowiązań spółek węglowych zaproponowana do restrukturyzacji finansowej w złożonych wnioskach sięga aż 15,1 mld zł.

Andrzej Karbownik, wiceminister gospodarki, ujawnił, że pięć z siedmiu spółek węglowych, podpisało już umowy oddłużeniowe z ZUS. Chodzi o kwotę około 4,9 mld zł, z tego do umorzenia przypada 3,2 mld zł, natomiast do odroczenia, czyli spłaty w przyszłych ratach, około 1,7 mld zł. Ta pierwsza kwota zostanie odjęta od stanu zobowiązań górnictwa po 1 stycznia 2003 r. i po spełnieniu warunków oddłużeniowych. Druga kwota — do spłaty — będzie regulowana przez górnictwo w ratach do końca 2007 r.

Według wiceministra Karbownika, gdyby uwzględnić również restrukturyzację zobowiązań wobec ZUS spółek: Bytomskiej i Rybnickiej, to łączna kwota zobowiązań do restrukturyzacji sięgnie 6,756 mld zł, z tego do umorzenia 4,966 mld zł oraz spłaty odroczonej 1,790 mld zł. Ponadto branża musi jeszcze uporać się z długami z tytułu opłat ekologicznych, chodzi o kwotę około 4,7 mld zł.

Finansowanie reformy

W 1998 r. na restrukturyzację górnictwa węgla kamiennego z budżetu państwa wydano ponad 1 mld zł, rok później — 1,7 mld zł, a w 2000 r. — 1,65 mld zł. Na 2001 r. program przewiduje dotację 1,388 mld zł. Do końca czerwca 2001 r. na ten cel przeznaczono 546 mln zł ze środków publicznych. Zostały one wykorzystane na restrukturyzację zatrudnienia oraz likwidację kopalń. Z wyliczeń resortu gospodarki na realizację reformę branży wydano w sumie blisko 4,9 mld zł.

Z kolei na 2002 r. zaplanowano, że branża otrzyma z budżetu jeszcze 1,2 mld zł. Zdaniem wiceministra Karbownika, finansowanie reformy górnictwa rząd zalicza do tzw. wydatków sztywnych i wcześniej zaplanowane kwoty nie powinny ulec zmianie.

Polska na sfinansowanie reformy otrzymała dwie pożyczki z Banku Światowego: pierwszą wysokości 280 mln EUR (około1 mld zł) oraz drugą — 112 mln EUR (około 480 mln zł). Środki te trafiły do budżetu.

Wynik na sprzedaży

Z danych MG wynika, że w okresie od 1 stycznia 1998 r. do 30 czerwca 2001 r. zostały zmniejszone zdolności produkcyjne górnictwa o 28 mln ton. Zakończono wydobycie w 12 kopalniach całkowicie likwidowanych oraz w 10 częściowo likwidowanych. Z mapy zniknęły m.in. kopalnie Grodziec, Morcinek, Porąbka-Klimontów, Gliwice, Niwka-Modrzejów, Siersza, Nowa Ruda, Jan Kanty, Dębieńsko. W konsekwencji zmniejszyła się sprzedaż węgla z 132,6 mln ton w 1997 r. do 101 mln ton w 2000 r., co stanowi spadek zbytu na poziomie 23,8 proc.

W pierwszym półroczu 2001 sprzedaż węgla wyniosła 49,4 mln ton, z tego na rynek krajowy trafiło — 36,6 mln ton i na eksport 12,8 mln ton. Resort gospodarki podaje, że średnia cena zbytu w 1998 r. wyniosła 121,55 zł/t, a w 1999 r. — 117,80 zł/t. W 2000 r. kopalnie uzyskały średni wzrost cen o 12 proc. w stosunku do roku ubiegłego. Po sześciu miesiącach 2001 r. wynosiła ona 140,70 zł/t.

Według wiceministra Karbownika, najważniejszym dla oceny reformy branży jest jednostkowy wynik ze sprzedaży węgla, czyli akumulacja (różnica pomiędzy kosztami wydobycia i sprzedaży). MG przedstawia następujące wyliczenia: w 1998 r. strata na tonie 22,61 zł, po sześciu miesiącach 2001 r. zysk 5,52 zł.

Likwidacja mocy produkcyjnych pociągnęła za sobą drastyczne zmniejszenie zatrudnienia. Na koniec czerwca 2001 r. w branży pracowało 150 tys. osób. W ciągu trzech lat z kopalń odeszło w sumie 88 tys. osób.

Rządowy program reformy górnictwa wdrażany jest od lipca 1998 r., a od listopada jego realizację wspiera ustawa sejmowa znowelizowana w grudniu 2000 r.

Okiem eksperta

Jednoznaczna ocena reformy górnictwa wymaga czasu. Będzie można uznać ją za udaną wówczas, gdy spółki węglowe będą wykazywały zyski, przy uwzględnieniu wszystkich kosztów działalności. Efektywność branży, w sensie wyników finansowych będzie znana dopiero po zamknięciu roku i zweryfikowaniu bilansów spółek węglowych. Pojawiają się głosy, że wyniki górnictwa nie są najlepsze. To, że długi spółek węglowych zamiast spadać, wzrosły, wynika w znacznym stopniu z narastających odsetek od zobowiązań.

W pierwszym roku realizowania reformy należało mniej pracowników skierować na kosztowne pięcioletnie urlopy górnicze oraz mniej środków przekazać na jednorazowe odprawy, a pieniądze przeznaczyć na tworzenie nowych miejsc pracy na Śląsku.

Rafał Zagórny

były wiceminister finansów