Reforma OFE odblokowana

opublikowano: 18-01-2018, 22:00

Po miesiącach zawieszenia temat zmian w otwartych funduszach emerytalnych wraca na agendę

„Rusza program budowy kapitału Polaków” — to komunikat Ministerstwa Rozwoju z 4 lipca 2016 r., opublikowany po dużej konferencji, która odbyła się tego dnia na giełdzie. Głównym prelegentem był Mateusz Morawiecki, wtedy „tylko” szef resortu rozwoju. Dopiero kilka miesięcy później przejął odpowiedzialność za resort finansów. Na GPW opowiadał, jak ważnym komponentem Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest program budowy oszczędności i kapitału w Polsce, który oparł na kilku filarach: dobrowolnych pracowniczych planach emerytalnych, REIT-ach, czyli publicznych funduszach nieruchomości, obligacjach skarbowych nowego typu (premiowe oraz infrastrukturalne) oraz obniżonym podatku Belki od inwestycji kapitałowych dłuższych niż 12 miesięcy. Sporo tego, ale najważniejszym filarem, czy raczej fundamentem, miało być dokończenie „reformy” otwartych funduszy emerytalnych (OFE), zapoczątkowanej przez rząd Donalda Tuska „nacjonalizacją” większości zgromadzonych w nich pieniędzy. Koncepcja Mateusza Morawieckiego zakładała utworzenie pracowniczych planów kapitałowych (PPK) oraz przekazanie 75 proc. pieniędzy z OFE na indywidualne konta emerytalne, a resztę do Funduszu Rezerwy Demograficznej.

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI : Osobami do roboczych kontaktów w sprawie dokończenia reformy OFE w kształcie zaproponowanym przez Mateusza Morawieckiego będą Paweł Borys, prezes PFR, i Marcin Zieleniecki, wiceminister pracy. Wszyscy trzej byli obecni podczas prezentacji programu budowy kapitału w lipcu 2016 r. [FOT. SZYMON ŁASZEWSKI]
Zobacz więcej

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI : Osobami do roboczych kontaktów w sprawie dokończenia reformy OFE w kształcie zaproponowanym przez Mateusza Morawieckiego będą Paweł Borys, prezes PFR, i Marcin Zieleniecki, wiceminister pracy. Wszyscy trzej byli obecni podczas prezentacji programu budowy kapitału w lipcu 2016 r. [FOT. SZYMON ŁASZEWSKI] Fot. Szymon łaszewski

Przeciąganie liny

Tak to wyglądało w założeniach, które wspierał cały rząd. Na konferencji na giełdzie w jednym rzędzie z Pawłem Borysem, szefem Polskiego Funduszu Rozwoju, który miał zarządzać PPK, siedział Marcin Zieleniecki, wiceminister pracy — resortu kluczowego dla powodzenia reformy, gdyż to on nadzoruje ZUS. Czas pokazał, że zgody na reformę w rządzie nie ma, a głównym hamulcowym był resort pracy, optujący za przekazaniem wszystkich pieniędzy OFE prosto do ZUS. W związku z tym, że premier Beata Szydło zajęła neutralną pozycję w sporze, przeciąganie liny między resortami trwało miesiącami. Latem ubiegłego roku pojawiły się przecieki, że resorty porozumiały się i reforma OFE może ruszyć od 2018 r. Potem przyszła jesień i znowu zapanował impas.

Mateusz Morawiecki zdecydował się wówczas podzielić reformę emerytalną na dwie części: pracownicze plany, które jako budzące znacznie mniej kontrowersji miały być procedowane w pierwszej kolejności, oraz OFE, które na razie trafiły do zamrażalnika. W listopadzie KPRM powiadomiła o przyjęciu założeń do ustawy o PPK. O klimacie panującym wówczas w rządzie świadczy fakt, że — co wynika z naszych informacji — Mateusz Morawiecki chciał pochwalić się programem podczas Kongresu 590 w Rzeszowie. KPRM „spaliła” mu „newsa”, upubliczniając informację w ramach zwykłego komunikatu.

Robocze kontakty

Kiedy po zaprzysiężeniu Mateusza Morawieckiego na premiera w grudniu 2017 r. pytaliśmy ludzi z rynku kapitałowego, jakie mają wobec niego oczekiwania, na pierwszym miejscu wskazywali na dokończenie reformy emerytalnej, twierdząc, że będzie to test siły politycznej i wiarygodności nowego szefa rządu. Wiele wskazuje na to, że po rekonstrukcji gabinetu sprawy zaczynają ruszać z miejsca. Z naszych źródeł zbliżonych do resortu pracy wynika, że Elżbieta Rafalska spotkała się ostatnio z premierem Morawieckim, a jednym z tematów rozmowy było wznowienie prac nad reformą OFE.

— Jest zielone światło na wspólne, zgodne procedowanie tej reformy — mówi nam współpracownik minister Rafalskiej.

— Nie użyłbym słowa, że zostało zapalone „zielone światło” dla programu budowy kapitału, ale jest wyraźny postęp i duża szansa, że teraz sprawy ruszą z miejsca — mówi nasz rozmówca z resortu finansów. Według nieoficjalnych informacji żadne konkretne ustalenia nie zapadły, aczkolwiek wyznaczono osoby odpowiedzialne do prowadzenia rozmów w tej sprawie: Pawła Borysa i Marcina Zielenieckiego. Obydwaj panowie mają spotkać się w ciągu najbliższych dni.

— Reforma OFE rozpisana jest na wiele miesięcy. Roboczy scenariusz zakłada, że zostanie ukończona w tej kadencji Sejmu. Obecnie priorytetem są PPK. Początkowo obydwie sprawy planowano przeprowadzić wspólnie, ale są to potężne projekty, z których każdy wymaga uwagi i czasu — mówi jeden z naszych rozmówców. Dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że projekt ustawy o PPK wyjdzie z resortu finansów, który oficjalnie jest jego autorem, w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Nic nie wskazuje na to, żeby zarysowany wcześniej harmonogram wejścia PPK w życie od 1 stycznia 2019 r. nie został dotrzymany.

— To dobra informacja, z zastrzeżeniem, że była dobra już dwa lata temu, kiedy po raz pierwszy została ogłoszona.

Zaczekajmy na realizację. Byłbym jednak bardzo zdziwiony, gdyby po zmianie premiera, awansie Mateusza Morawieckiego, jedna ze sztandarowych reform, zresztą jego autorstwa, nie została przeprowadzona — mówi Wiesław Rozłucki, pierwszy prezes GPW.

 

OKIEM EKSPERTA

To będzie test skuteczności

JACEK SOCHA, wiceprezes PwC

W dużym stopniu ocenę skuteczności premiera Morawieckiego uzależniam od realizacji reformy OFE. Po pierwsze — bez giełdy premier nie zrealizuje Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a bez dokończenia reformy OFE rynek kapitałowy nie ruszy z miejsca. Od 2011 r. obserwujemy proces zwijania się rynku, panuje na nim niepewność i huśtawka nastrojów. On na to nie zasłużył. Po drugie — nie uda się wprowadzić pracowniczych planów kapitałowych bez zmian w OFE w kształcie zaproponowanym dwa lata temu przez Mateusza Morawieckiego, ponieważ cała reforma będzie niewiarygodna. Jedną ręką państwo da pieniądze na PPK, a drugą zabierze do ZUS. PPK mogą być natomiast początkiem nowej koncepcji systemu emerytalnego w Polsce. Przy obniżonym wieku emerytalnym, tendencjach demograficznych musimy budować w społeczeństwie przekonanie, że bez udziału pracowników, pracodawców i państwa emerytur w przyszłości nie będzie.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Reforma OFE odblokowana