Reforma wydatków publicznych jest konieczna

JAZ
opublikowano: 2007-11-15 00:00

Narodowy Bank Polski opublikował obligatoryjną opinię Rady Polityki Pieniężnej z 30 października, która przeanalizowała wniesiony przez rząd Jarosława Kaczyńskiego projekt ustawy budżetowej na rok 2008. Ponieważ rząd Donalda Tuska nie zdąży wnieść autopoprawki, na tym dokumencie pracował będzie Sejm. Oto skrót ogólnych uwag RPP, całość tego obszernego i szczegółowego dokumentu dostępna jest na stronie NBP.

Zgodnie z założeniami makroekonomicznymi projektu, które nie odbiegają istotnie od prognoz NBP, w 2008 r. nastąpi dalszy szybki wzrost polskiej gospodarki, co korzystnie wpłynie na sytuację finansów publicznych. Spodziewany jest dynamiczny wzrost dochodów podatkowych oraz spadek wydatków socjalnych, które bezpośrednio zależą od sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych.

Drugim zasadniczym czynnikiem determinującym kształt projektu są ustawy znacząco obniżające obciążenia podatkowe dochodów z pracy. Parlament zdecydował o obniżeniu składki rentowej łącznie o 7 pkt proc. wynagrodzenia oraz o znacznym podwyższeniu ulgi prorodzinnej w podatku dochodowym od osób fizycznych. Obniżenie składki rentowej powinno pozytywnie wpłynąć na wzrost zatrudnienia, poprzez obniżenie klina podatkowego. Zmniejszenie obciążeń podatkowych będzie jednak również skutkowało istotnym ubytkiem dochodów sektora finansów publicznych, który w ujęciu statycznym można szacować na 2 proc. PKB.

Działania na rzecz obniżenia obciążeń podatkowych nie zostały w pełni zrekompensowane ograniczeniem wydatków publicznych. Niemniej, tempo wzrostu wydatków publicznych (bez pieniędzy z UE) wyniesie 5,8 proc., a zatem będzie niższe niż przewidywane na 2007 r. (8,5 proc.). W ujęciu kasowym, bez funduszy z UE, relacja wydatków sektora publicznego do PKB ma się zmniejszyć z 41,5 proc. do 40,6 proc.

Skala zmniejszenia obciążeń fiskalnych jest na tyle duża, że mimo sprzyjających uwarunkowań makroekonomicznych oraz spadku relacji wydatków publicznych do PKB, w 2008 r. nastąpi wzrost deficytu budżetu państwa — z przewidywanego wykonania za 2007 r. wynoszącego 23,0 mld zł do 28,6 mld zł (odpowiednio: 2,0 proc. i 2,3 proc. PKB).

W związku z powyższym, w ocenie RPP istnieje w 2008 r. ryzyko wzrostu relacji deficytu sektora finansów publicznych do PKB. Oznaczałoby to pogłębienie deficytu strukturalnego sektora finansów publicznych, po tym jak w 2007 r., według szacunków NBP, nastąpiło jego zmniejszenie. W obecnej fazie cyklu gospodarczego tego rodzaju zmiana prowadziłaby do procyklicznego oddziaływania polityki fiskalnej na gospodarkę. W krótkim okresie ekspansja fiskalna może prowadzić do wzrostu presji inflacyjnej, a w konsekwencji do pogorszenia relacji między polityką fiskalną i pieniężną. Wzrost deficytu strukturalnego oznaczałby także częściowe odwrócenie się tendencji poprawy sytuacji finansów publicznych, jaką obserwowaliśmy w ostatnich latach. W perspektywie średniookresowej oznaczałoby to gorsze przygotowanie finansów publicznych na okres znacznie słabszej koniunktury.

Kolejną istotną konsekwencją wzrostu deficytu sektora finansów publicznych jest wzrost jego potrzeb pożyczkowych. Poziom długu publicznego ma w 2008 r. wzrosnąć na tyle istotnie, że mimo prognozowanego szybkiego tempa wzrostu gospodarczego, relacja długu publicznego do PKB wzrośnie z 47,1 proc. w 2007 r. do 47,7 proc.

Odpowiedzią na opisane powyżej ryzyko odwrócenia obserwowanej w ostatnich latach tendencji spadkowej deficytu sektora finansów publicznych oraz dalszego narastania długu publicznego, powinny być reformy strukturalne wydatków publicznych. Powinny one zmierzać do systematycznego ograniczania deficytu sektora finansów publicznych, tak aby możliwie jak najszybciej osiągnął on poziom średniookresowego celu budżetowego, określonego w programie konwergencji jako deficyt strukturalny na poziomie 1 proc. PKB.