Na warszawskiej giełdzie przybywa miliarderów. Najbogatszym inwestorem został w tym roku Leszek Czarnecki, właściciel Getin Banku. Jego giełdowe aktywa rosną w oczach i są już warte prawie 3 mld zł! Wydaje się, że dotychczasowy lider rankingów Jan Kulczyk, tak jak zapowiadał, powoli wycofuje się z giełdy - pisze "Gazeta Wyborcza".
Jak zostać miliarderem na giełdzie? To pytanie zapewne zadaje sobie wielu inwestorów. Patrząc na czołówkę rankingu "Gazety Wyborczej" największych giełdowych graczy, odpowiedź nasuwa się sama. Wystarczy wziąć udział w prywatyzacji lub przejąć niedoszacowany majątek byłej państwowej firmy. Następnie dofinansować przejętą spółkę, wyprowadzić na prostą i zarabiać na rosnącym kursie giełdowym.
Problem w tym, że tego typu okazji na szybkie wzbogacenie się będzie coraz mniej. Powód? Proces prywatyzacji w Polsce dobiega powoli końca. Tylko nielicznym biznesmenom udaje się dotrzeć na sam szczyt rankingu bez pomocy wpływowych i zaprzyjaźnionych polityków - zaznacza dziennik.
W tym roku powielaniu majątku przez najbogatszych inwestorów giełdowych sprzyjała trwająca hossa (indeksy na giełdzie wzrosły aż o jedną trzecią). Dzięki niej pięciu liderów rankingu "GW" ma akcje giełdowych spółek warte prawie 10 mld zł! To dwa razy więcej niż przed rokiem. Tyle ulokowały na giełdzie wszystkie krajowe fundusze inwestycyjne, w których oszczędzają miliony Polaków. Dla porównania otwarte fundusze emerytalne, do których co miesiąc trafiają składki ponad 11 mln przyszłych emerytów, ulokowały w akcjach "tylko" trzy razy więcej.
Tytuł najbogatszego inwestora przypadł Leszkowi Czarneckiemu (rok temu zajmował dopiero czwartą pozycję). To właściciel kontrolnych pakietów ubezpieczeniowej firmy Europa oraz bankowego holdingu Getin. Notowania tego ostatniego w 2004 r. wzrosły trzykrotnie, w 2005 r. - dwukrotnie. Pakiet Czarneckiego jest wart już ponad 2,2 mld zł. Rynek docenił ekspansywne plany biznesmena, który za pieniądze z emisji akcji przejął dwa średnie banki (BankPrzemysłowy i katowicki GBG) i z sukcesem buduje ogólnopolski bank detaliczny.
Liderowi depcze po piętach tajemniczy i małomówny inwestor Roman Karkosik (awansował o jedną pozycję). On i jego rodzina kontroluje aż pięć giełdowych firm o wartości 2,2 mld zł. Są to m.in.: były państwowy holding Impexmetal, Skotan czy Hutmen. Perłą w jego koronie jest Boryszew (producent m.in. płynów do chłodnic i hamulców samochodowych) oraz wchodząca w sektor paliwowy Alchemia, której kurs wzrósł od początku roku - uwaga - o 500 proc. Karkosik zaczynał od produkcji oranżady w rodzinnej wsi Czernikowo. Potem były kable, skup złomu i fabryczka plastikowych butelek. Ostatnio specjalizuje się w branży hutniczej.
Trzecim i ostatnim inwestorem, którego giełdowy majątek przekroczył w tym roku wartość 2 mld zł, jest Michał Sołowow - zapalony kielecki rajdowiec i postrach tamtejszych wsi, gdzie trenuje, jeżdżąc po okolicznych drogach z prędkością 150 km na godzinę. Grubszy portfel to zasługa głównie wprowadzonego na parkiet Barlinka, jednego z największych na świecie producentów naturalnych podłóg drewnianych. Poza tym przedsiębiorca coraz bardziej bogaci się dzięki udziałom w Cersanicie (producent wyposażenia łazienek) oraz deweloperskiej firmie Echo Investment.