Reklama w pojedynku z konsultantami

opublikowano: 29-01-2017, 22:00

Wielka Czwórka w poszukiwaniu przychodów z cyfrowego marketingu ma do przejęcia kilka kąsków.

Minął rok z okładem od momentu, gdy Deloitte zrobił ruch dotychczas w Polsce nie do pomyślenia — przejął Digital One, wschodząc mocno w rynek usług marketingu cyfrowego.

- Cyfrowej rewolucji w firmach częściej przewodzi szef marketingu, niż szef technologii. My dajemy im kompleksowe podejście łączące kompetencje strategiczne firm Wielkiej Czwórki, wraz umiejętnościami marketingowymi agencji reklamowych i wdrożeniowymi firm technologicznych  – uważa Stefan Nowak, dyrektor ds. korporacyjnych Deloitte Digital CE.
Zobacz więcej

MIESZANKA IDEALNA:

- Cyfrowej rewolucji w firmach częściej przewodzi szef marketingu, niż szef technologii. My dajemy im kompleksowe podejście łączące kompetencje strategiczne firm Wielkiej Czwórki, wraz umiejętnościami marketingowymi agencji reklamowych i wdrożeniowymi firm technologicznych  – uważa Stefan Nowak, dyrektor ds. korporacyjnych Deloitte Digital CE. Marek Wiśniewski

Olgierd Cygan, partner zarządzający częścią agencyjną Deloitte Digital CE, twierdzi, że po tym czasie nie można niczego przesądzać w kontekście scenariuszy dla lokalnego rynku reklamy — to dopiero początek rozwoju.

— Nasi partnerzy biznesowi mierzą się z wieloma wyzwaniami nie tylko na polu strategii biznesowej i doradztwa technologicznego, szukają pełnego wsparcia. Na tym budujemy swoją przewagę. Czynnik kreatywny, w którym jesteśmy bardzo mocni, jest dość unikalny w grupie, dlatego rozwijamy współpracę z innymi biurami, szczególnie w regionie EMEA — twierdzi Olgierd Cygan.

Tymczasem inni gracze z tzw. Wielkiej Czwórki wstrzymują się z podobnymi krokami nad Wisłą. Jacek Kędzior, szef EY, otwarcie przyznaje, że nie ma pośpiechu. Na niejednym stole leży m.in. oferta giełdowego K2 Internet czy OS3, od kilku kwartałów szukających kupca.

— Skala K2 Internet jest ciekawa, jednak jego wyniki pokazują,że przede wszystkim kupca czekałoby ćwiczenie z restrukturyzacji — mówi jeden z przedstawicieli Wielkiej Czwórki. Sławomir Stępniewski, prezes Dentsu Aegis Polska, inwestującego miliony w rozwój usług cyfrowych (m.in. kupił niegdyś agencję Lubię to i Socializera), ocenia, że ruch Deloitte z perspektywy czasu można ocenić jako mający duży wpływ na lokalny rynek.

— Od jakiegoś czasu definiuję globalne firmy konsultingowe jak np. IBM jako naszych naturalnych konkurentów. Widać ich determinację, by wejść w nową linię przychodową. Pytanie, na ile to my stajemy się marketingowo-konsultingową agencją, mającą przewagę w kreacji reklamowej, w tworzeniu emocji i idei — podkreśla Stępniewski i przyznaje, że wielkimi krokami zbliża się chwila ostrego konfliktu na linii firmy konsultingowe — agencje marketingowe, gdy chroniąc swoje know-how, ci ostatni zdecydują się odciąć audytorów z Wielkiej Czwórki od poufnych danych.

Obecnie Dentsu deklaruje, że nie zamierza odpuszczać w wyścigu na nowoczesny marketing, szukając wzrostu m.in. w partnerstwach i akwizycjach spółek z segmentu CRM, big data i reklamy programatycznej oraz rozwiązań e-commerce. Kilka tygodni temu potężnego niemieckiego partnera zyskała Group One. Z takim wsparciem Marek Żołędziowski, jej prezes, jest spokojny o pozycję swojej firmy w kontekście ofensywy korporacji konsultingowych, co nie znaczy, że ją lekceważy.

— Z uwagą przyglądamy sie procesowi przekształcania modelu biznesowego firm konsultingowych. Niewątpliwie inwestycje w firmy z obszaru digital content są logiczną ucieczką do przodu. Jednocześnie nie można dzisiaj tworzyć efektywnych działań online’owych bez integracji treści i mediów. To obszar, w którym mamy szczególnie silne kompetencje i który nas wyróżnia. Nie wykluczamy kolejnych inwestycji Wielkiej Czwórki na polu mediów online, ale ilość potencjalnych podmiotówdo kupienia w Polsce jest niezwykle okrojona — komentuje Marek Żołędziowski.

Jacek Olechowski, prezes giełdowego Mediacapu, przypomina case Saatchi & Saatchi, atakującego niegdyś bez sukcesu segment konsultingowy.

— To pokazuje, że obie sfery niekoniecznie bezpośrednio zazębiają się biznesowo, miękkie doradztwo pozostaje segmentem, w którym tacy gracze jak Deloitte nie są w stanie uzyskać marż znanych im z ich podstawowych działalności — uważa przedsiębiorca, prezes polskiego oddziału Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy (IAA). 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu