REKLAMODAWCY NADAL WYBIERAJĄ BILLBOARDY

Małgorzata Zgutka
opublikowano: 08-11-2000, 00:00

REKLAMODAWCY NADAL WYBIERAJĄ BILLBOARDY

Kampania wykorzystująca różne nośniki reklamy zewnętrznej jest kosztowna

DEFINICJA: Business Consulting, której wiceprezesem jest Krzysztof Gmyrek, nośniki reklamy zewnętrznej określa mianem mediów miejskich. fot. MP

Uwagę konsumentów najskuteczniej przykuwają billboardy. Później ich wzrok przyciągają reklamy na tramwajach i autobusach. Najmniej uwagi poświęcają city lightom, czyli podświetlanym kasetonom reklamowym — wynika z badań przeprowadzonych przez Business Consulting.

Według badań Business Consulting, ludzie zwracają taką samą uwagę na kampanie organizowane na nośnikach zewnętrznych, jak na reklamy emitowane w telewizji.

— Kampanie w TV interesują 75 proc. przebadanych. Tymczasem billboardy przyciągają uwagę 74,5 proc. ankietowanych — tłumaczy Dariusz Szymczak, dyrektor ds. marketingu Business Consulting.

Twierdzi on, że zaraz po billboardach ludzie zwracają uwagę na reklamy na tramwajach (65,9 proc.) i autobusach — (65,5 proc.). Wśród nośników zewnętrznych wzrok ludzi najrzadziej przyciągają city lighty (63,8 proc).

— Media miejskie, czyli nośniki reklamy zewnętrznej, są lepiej postrzegane niż reklama w prasie i radio. Zainteresowanie reklamami umieszczonymi w tych mediach zadeklarowało 54,2 proc. i 49 proc. ankietowanych — mówi Dariusz Szymczak.

Bardziej efektywne

Zdaniem Dariusza Szymczaka, nośniki reklamy zewnętrznej nie są w pełni wykorzystywane. Organizowane na nich kampanie mogłyby być bardziej efektywne.

— Najbardziej efektywne są kampanie przy wykorzystaniu kilku nośników reklamy zewnętrznej, np. billboardów, city lightów i tramwajów. Dowodzą tego badania. Podwojenie liczby jednego rodzaju nośnika nie poprawi efektywności kampanii tak, jak dołączenie do niej innej formy reklamy. Tymczasem większość domów mediowych i reklamodawców organizując kampanie skupia się tylko na jednym rodzaju nośników. Najczęściej są to billboardy — informuje Dariusz Szymczak.

Twierdzi, że kampania wykorzystująca kilka rodzajów reklam nie musi być droższa od tej przy użyciu jednego nośnika.

Znacznie drożej

— Zróżnicowanie nośników reklamy podnosi efektywność kampanii. Niestety nie jest to tanie. Właśnie ze względu na koszt koncentrujemy się na jednym nośniku i są to zwykle billboardy — podkreśla Paweł Skorek z domu mediowego Optimedia.

Twierdzi, że kosztu kampanii nie podwyższa sama dzierżawa nośników, ale problemy techniczne spowodowane tym, że na każdy nośnik trzeba przygotować inne materiały reklamowe.

Ponadto rzadko się zdarza, by firmy outdoorowe dysponowały billboardami, citylightami, małoformatowymi nośnikami i do tego jeszcze miały możliwość zamieszczenia reklamy na tramwajach i autobusach.

— Największy problem jest z kupnem tych ostatnich. Zwykle reklamę na autobusach i tramwajach w każdym mieście obsługuje inna firma outdoorowa. Z każdą trzeba pertraktować oddzielnie — wyjaśnia Paweł Skorek.

— Kampanie outdoorowe przy użyciu wszystkich nośników na pewno byłyby bardziej efektywne, ale jesteśmy ograniczeni budżetami naszych klientów. Nie są one duże, dlatego zwykle, by nie podrażać kampanii, wybieramy billboardy i czasami dodatkowo jeszcze tramwaje — dodaje Magdalena Sommer z domu mediowego Corporate Media.

Zdaniem Magdaleny Stępińskiej z OMD Poland, efektywność kampanii outdoorowej na wszystkich nośnikach nie wzrasta proporcjonalnie do jej o wiele wyższych w tym przypadku kosztów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zgutka

Polecane