W 2016 r. w UE sprzedano 365 051 nowych samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) ponad 3,5 t. W porównaniu z 2015 r. to wzrost o 11 pkt proc. Większe zainteresowanie autami ciężarowymi zanotowały niemal wszystkie kraje członkowskie. Wyjątkiem była Grecja, gdzie sprzedaż takich samochodów spadła o prawie 30 pkt proc. Dwa największe rynki rozwijały się nieco wolniej niż polski (Niemcy o 3,1 pkt proc., Francja o 12,6 pkt proc.). Nasz kraj — czwarty pod tym względem rynek w UE — zanotował imponujący niemal 19-procentowy wzrost sprzedaży. Nabywców znalazło u nas w minionym roku 26 628 nowych ciężarówek. W segmencie ciężkim, czyli samochodów o dmc powyżej 16 t, w 2016 r. w UE zarejestrowano o 12,3 proc. pojazdów więcej niż rok wcześniej (292 170 aut). Stosunkowo niewielki był wzrost sprzedaży w Niemczech — o 4,8 pkt proc. Znacznie lepiej wypadła druga co do wielkości rynku Francja, gdzie było to 12,9 pkt proc. W Wielkiej Brytanii pojazdów ciężkich sprzedano niemal tyle samo co rok wcześniej — 35 859 (+0,03 pkt proc.). Z marazmu budzi się rynek włoski 18 139 (aż +52,9 pkt proc.). Polska ze sprzedażą w segmencieciężkim wynoszącą 24 431 samochodów pozostała na czwartym miejscu, ale wzrost był imponujący — o 20,7 pkt proc.
Nowe rekordy
W 2015 r. polski rynek otarł się o rekord. Odnotowano wówczas 26,6 pkt proc. wzrostu sprzedaży nowych samochodów ciężarowych o dmc powyżej 3,5 t — do 22 437. W segmencie ciężkim (dmc ponad 16 t) wzrost był jeszcze większy — o 31,7 pkt proc., a do odbiorców trafiło 20 236 nowych ciężarówek. Biorąc pod uwagę samochody ciężarowe o dmc ponad 3,5 t, wyniki roku 2015 były bliskie rekordowej sprzedaży w 2007 r., gdy do klientów trafiło 24 458 aut. Natomiast w segmencie ciężkim padł historyczny rekord — sprzedaż była większa o 5,2 pkt proc. niż w rekordowym wcześniej 2007 r. Nic dziwnego, że producenci wchodzili w 2016 r. z dużymi nadziejami. I się nie zawiedli. Okazało się, że padły kolejne rekordy. Sprzedaż samochodów ciężarowych (dmc ponad 3,5 t) wzrosła o kolejne 18,7 pkt proc. i do klientów trafiło 26 628 pojazdów — najwięcej w historii. Popyt na samochody segmentu lekkiego i średniego (dmc od 3,5 do 16 t) utrzymał się niemal niezmieniony (+0,3 pkt proc.) — sprzedano 2197 pojazdów. Dominowały tradycyjnie ciężarówki segmentu dystrybucyjnego (6-16 t dmc, 1872 pojazdów), ale wyraźnie wzrosła sprzedaż ciężkich samochodów dostawczych (3,5-6 t dmc) — o 16,5 pkt proc. Chętnych znalazło 325 takich aut (w 2015 r. 279). To dalsze skutki objęcia opłatami za autostrady w niektórych krajach UE samochodów o dmc powyżej 7,5 t. Rewelacyjnie sprzedawały się nowe samochody z segmentu ciężkiego (dmc ponad 16 t). Do użytkowników trafiło ich 24 431, czyli o 20,7 pkt proc. więcej niż w 2015 r. Tempo wzrostu jednak zmalało (w 2015 r. było 31,7 pkt proc.), co świadczy o tym, że właściciele flot nie chcą lekkomyślnie inwestować w tabor. Udział samochodów ciężkich w rynku wyniósł aż 91,7 proc., czyli o 1,5 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż ciężkich ciągników siodłowych wzrosła o 23,7 proc. rok do roku do 21 037 i stanowi to 86,1 proc. całej sprzedaży nowych samochodów w segmencie ciężkim.
Ranking producentów
Na pierwsze miejsce pod względem sprzedaży wrócił po roku przerwy DAF Trucks — 4807 ciężarówek. To aż o 23,3 pkt proc. więcej niż w 2015 r. Udział tej firmy w rynku wyniósł 18,05 proc. Na drugim miejscu jest Man Truck & Bus ze sprzedażą 4691 samochodów (wzrost o 12,1 pkt proc. i udział rynkowy 17,6 proc.). Volvo Trucks zakończyło 2016 r. na trzeciej pozycji (sprzedaż 4526 samochodów, wzrost o niemal 37 pkt proc.) z udziałem w rynku wynoszącym 17 proc. W segmencie ciężkim (dmc powyżej 16 t) na pozycji lidera jest DAF Trucks ze sprzedażą 4727 samochodów (wzrost o 23,7 pkt proc., udział w rynku 19,4 proc.). Na drugim miejscu znalazło się Volvo Trucks z 4519 sprzedanymi ciężkimi ciężarówkami (o 37,1 pkt proc. więcej niż w 2015 r., udział w rynku 18,5 proc). Brąz przypadł w udziale Scanii. Sprzedała 4439 ciężkich samochodów. Umocnienie się rynku i poszczególnych producentów to zasługa świetnej koniunktury. Zbigniew Kołodziejek, szef marketingu DAF-a, tłumaczy, że koniunktura przekłada się na wzrost zapotrzebowania na transport. W segmencie ciężkim polscy przewoźnicy dzięki elastyczności działania mają największy udział w UE, co skutkuje wzrostem liczby kupowanych przez nich pojazdów.
— Udział DAF w polskim rynku ciężkich pojazdów ciężarowych wzrósł do 19,4 pkt proc. w 2016 r. Odnotowaliśmy wzrost udziału we wszystkich głównych segmentach rynku — chwali się Zbigniew Kołodziejek.