Wyczekiwana przez inwestorów publikacja raportu z amerykańskiego rynku pracy przyniosła duże zaskoczenie. Liczba miejsc pracy stworzonych przez gospodarkę w sierpniu okazała się aż trzykrotnie niższa niż oczekiwano i najniższa od siedmiu miesięcy. Wywołało to przekonanie, że Fed nie będzie redukował zakupów obligacji tak szybko jak dotychczas sądzono. Teoretycznie powinien być to „byczy” sygnał dla rynku akcji, ale stało się tak głównie w przypadku spółek wzrostowych, najbardziej korzystających z otoczenia niskich stóp. Inwestorzy uznali, że raport, podobnie jak publikowane w ostatnim czasie inne dane, wskazuje słabnięcie ożywienia gospodarczego w USA związane z rozprzestrzenianiem się wariantu delta koronawirusa. To zwiastuje słabsze wyniki spółek. Dodatkowo zakupom akcji nie sprzyjał zbliżający się w USA długi weekend, co skłania inwestorów do zamykania niektórych pozycji. Rosły rentowności obligacji skarbowych, słabł dolar. Drożało złoto, taniała ropa.

Na zamknięciu taniało prawie 70 proc. spółek z S&P500. Najmocniej, o ponad 4 proc. spadały kursy operatorów statków wycieczkowych Carnival Corporation i Royal Caribbean Group. Podaż przeważała w 6 z 11 głównych segmentach S&P500. Najwięcej traciły spółki przemysłowe (-0,6 proc.), materiałowe (-0,7 proc.) i użyteczności publicznej (-0,8 proc.). Przez całą sesję największy był popyt na akcje spółek usług telekomunikacyjnych (0,1 proc.) i IT (0,4 proc.).
Staniało 20 z 30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones. Najmocniej spadały kursy gigantów przemysłowych: Honeywell (-1,1 proc.) i Boeinga (-1,2 proc.) oraz potentata kart płatniczych American Express (-1,7 proc.). Najmocniej drożeli giganci handlu detalicznego: Walmart (0,5 proc.) i Home Depot (0,8 proc.) oraz dostawca oprogramowania salesforce.com (1,1 proc.).
Na Nasdaq, pomimo wzrostu indeksu, drożało niespełna 40 proc. notowanych na tym rynku spółek. Popyt skupił się na technologicznych blue chipach o największej kapitalizacji. Zdrożały wszystkie spółki z grupy FAANG, najmocniej Apple i Amazon.com (po 0,4 proc.), a najmniej Facebook (0,3 proc.).