Poprzedni rekord obrotów warszawski parkiet ustanowił 19 marca tego roku. Wyniosły wtedy 4,396 mld zł. Do aktywnego handlu przyczynił się przypadający wtedy Dzień Trzech Wiedźm i transakcje związane z wygasaniem instrumentów finansowych opartych o indeks WIG20. Wcześniej, barierę 4 mld zł obrotów na sesji, udało się przekroczyć 21 grudnia 2007 r. (4,141 mld zł).
Debiut bez zaskoczeń
Debiut papierów PZU praktycznie w żadnym aspekcie nie zaskoczył. Wypadł prawie dokładnie tak, jak wskazywały szacunki oparte na wcześniejszych przypadkach debiutów na giełdzie spółek Skarbu Państwa. Przynosiły przeciętnie 11,9% zysku podczas pierwszych notowań (dane z końca dnia). Jednocześnie z nawiązką redukowały dyskonto względem wyceny fundamentalnej. Średnia z pojawiających się wycen analityków dla ubezpieczeniowego giganta to niecałe 340 zł. W przeszłości na debiucie państwowe firmy zwyżkowały średnio 5,1% w stosunku do wyceny fundamentalnej. Jednocześnie jednak taka sytuacja ogranicza możliwości dalszej zwyżki notowań bez wsparcia ze strony dobrej koniunktury giełdowej. Można wręcz powiedzieć, że w kolejnych miesiącach zachowanie całej giełdy będzie kluczowym czynnikiem kształtującym kurs PZU. Do takiego wniosku skłania właśnie brak dyskonta w wycenie rynkowej firmy względem wyceny fundamentalnej oraz stabilność fundamentów w perspektywie średnioterminowej.
Spółka defensywna
Warto przy tym pamiętać, że spółki ubezpieczeniowe zaliczane są do grona defensywnych, czyli takich, które słabiej rosną podczas giełdowych zwyżek, ale też mniej tracą w czasie ruchu w dół indeksów. Pod tym względem jest to podobna spółka do jesiennego debiutanta, czyli PGE. Warto przy tym zauważyć, że w efekcie ich pojawienia się na parkiecie podniosła się „defensywność” naszej giełdy. Udział PGE w indeksie WIG wynosi 3,3%, w WIG20 jest to 5,3%. Znaczenie papierów PZU będzie znacząco większe. Pod względem wartości rynkowej spółka będzie 4. największą na naszym parkiecie, po PKO BP, Pekao i PGE. Będzie się przy tym cechować większym free-float’em niż PGE, w przypadku którego jedynie 15% walorów jest w wolnym obrocie (poza rękami większościowego inwestora, jakim jest Skarb Państwa). W przypadku PZU free-float to ponad 40%, czyli ponad 12 mld zł. W przypadku PGE jest to mniej niż 6 mld zł.
Katarzyna Siwek
Home
Broker