Rekord z państwowym wsparciem

Kolektorami słonecznymi zainstalowanymi w Polsce można by już wyłożyć trzy Watykany

W ubiegłym roku sprzedano w Polsce kolektory słoneczne o łącznej powierzchni ponad 302 tys. mkw. (patrz wykres). To wzrost o 19 proc. w stosunku do 2011 r. — wynika z badań ankietowych przeprowadzonych przez Instytut Energetyki Odnawialnej (IEO) wśród firm produkujących i sprzedających kolektory słoneczne na polskim rynku. Wyszedł rekord, jak zwykle. Bo rynek od lat rośnie.

Rynek na prawie 700 mln zł…

Największy udział w rynku mają kolektory płaskie, bo aż 70 proc. To w nich specjalizują się rodzimi producenci. Reszta to w większości kolektory próżniowe. Badacze oszacowali wartość rynku na 670 mln zł (to wartość obrotów w kraju, bez eksportu, oszacowane według wartości kompletnych systemów solarnych). Łączną powierzchnię zainstalowanych kolektorów słonecznych oszacowano na ponad 1,2 mln mkw. (to trzykrotnie więcej niż teren Watykanu), co daje łącznie 848 MW mocy cieplnej. A to oznacza, że kolektory są drugą po energetyce wiatrowej technologią OZE w Polsce. Co jest motorem rozwoju? IEO nie ma co do tego wątpliwości. „Doskonałym wsparciem jest program dotacji do mikroinstalacji OZE, prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW)” — stwierdzają badacze IEO. Skorzystało z niego już 34,2 tys. prosumentów w całej Polsce, wykorzystując na ten cel 228 mln zł dotacji. To oznacza, że transakcje wspierane dotacją NFOŚiGW stanowiły w zeszłym roku aż 45 proc. rynku (patrz wykres).

…i na 70 firm…

Na polskim rynku IEO doliczyło się 70 firm zajmujących się produkcją i dystrybucją kolektorów słonecznych. Liczącą się pozycję ma dziesięć podmiotów, których łączna sprzedaż stanowi 90 proc. rynku. Pełen ranking IEO ogłosi w maju, na Forum Przemysłu Energetyki Słonecznej. Można przypuszczać, że na wysokim miejscu będzie Hewalex, z obrotami przekraczającymi 60 mln zł.

— Owszem, zaobserwowaliśmy w zeszłym roku zwyżki, choć 2011 r. był lepszy — uważa Leszek Skiba, właściciel Hewaleksu. Przyznaje, że rynek napędzają dotacje NFOŚiGW, ale zwraca też uwagę na wady tego programu. — Wsparcie jest tak skonstruowane, że spore kwoty uzyskuje się na zakup chińskich kolektorów próżniowych, które mają wprawdzie większą powierzchnię, ale mniejszą wydajność niż płaskie — zauważa Leszek Skiba.

…i stale rośnie

Na import z Chin narzeka firma Sunex, również zaliczana do grona największych na tym rynku.

— Za dużą część wzrostu rynku odpowiada rosnący import z Chin — stwierdza Romuald Kalyciok, prezes Suneksu.

Mimo obaw związanych z chińską konkurencją przyszłość firmy widzą w różowych barwach.

— Kolektory to taki rynek, że każdy rok przynosi zwyżki. Rośnie świadomość ekologiczna, technologie tanieją, a wsparcie jeszcze przez kilka lat będzie działało — przewiduje Romuald Kalyciok. Optymistą jest też Leszek Skiba, choć przyznaje, że długa zima dała się w tym roku we znaki.

— Mrozy puściły dopiero dwa tygodnie temu, więc zaczynamy odrabiać straty w stosunku do analogicznego okresu w zeszłym roku. Ale zamówienia płyną — podkreśla szef Hewaleksu. IEO przewiduje, że 2013 r. będzie równie dobry jak 2012 r.

— Pomimo długiej zimy cały czas rosły statystyki sprzedaży kolektorów słonecznych. Nawet spowolnienie na rynku budowlanym nie przyniosło negatywnych konsekwencji, gdyż większość kolektorów jest instalowana w już istniejących budynkach — twierdzi Grzegorz Wiśniewski, szef IEO.

Nie będzie też problemów z uzyskaniem finansowania, co jest bolączką np. rynku zielonej energii elektrycznej, dotkniętej kryzysem systemu świadectw pochodzenia. IEO przewiduje, że w 2013 r. nie ubędzie pieniędzy na wsparcie inwestycji w kolektory. Dostępny będzie nie tylko program mikrodotacji NFOŚiGW, ale także Szwajcarsko-Polski Program Współpracy. W jego ramach do 2016 r. nowe kolektory położone zostaną na ok. 17 tys. prywatnych budynków mieszkalnych oraz ok. 180 budynków użyteczności publicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu