Jednak kolejne minuty handlu stały już pod znakiem poprawy nastrojów, podbijania wycen akcji i kolejnych rekordów indeksów (Dow Jones IA i S&P500).
W efekcie przewagi obozu byków, indeks S&P500 odnotował siódmą tygodniową zwyżkę z rzędu. Od dołka z marca 2009 r. wskaźnik zyskał już 166 proc. w dużej mierze na skutek gry pod realizowany przez Fed program stymulacji gospodarki, zwany luzowaniem ilościowym. Tylko w tym roku aprecjacja indeksu sięga 26 proc., co zapowiada, że rok może być zakończony najlepszym wynikiem od dekady.
W kalendarzu zabrakło w piątek publikacji istotnych danych makro, więc uwaga handlujących skupiała się głównie na doniesieniach ze spółek.
Spośród posiadaczy ich akcji cieszyć się mogli m.in. udziałowcy United Continental. Wzrost kursu w dużej mierze implikowany był podwyższeniem rekomendacji największej na świecie linii lotniczej przez analityków Goldman Sachs Group. Radzą oni „kupować” akcje, podczas gdy wcześniejsze zalecenie sugerowało zachowanie na nich „neutralnej” pozycji.
Ponad 7-proc. wzrost kursu stał się udziałem Time Warner Cable. Wszystko przez informację opublikowaną przez dziennik Wall Street Journal, że Charter Communications, wspierana przez miliardera Johna Malone prowadzi negocjacje z bankami w sprawie finansowania i dołączenia do przejęcia wicelidera amerykańskiego rynku telewizji kablowej. Oprócz tego inwestorzy z Comcastu wywierają presję na władze spółki na złożenie swojej własnej oferty przejęcia TWC.
Na południe podążała z kolei wycena akcji Intela. Powodem przeceny walorów największego na świecie producenta mikroprocesorów stała się mało optymistyczna prognoza na 2014 r.
Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,34 proc. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,5 proc. zaś Nasdaq zwyżkował o 0,1 proc. W skali tygodnia wskaźniki zyskały odpowiednio 0,7; 0,4 i 0,1 proc.