Do tegorocznej 70-milionowej puli na fundusz socjalny prezesi KGHM dodali jeszcze 20 mln zł. Marny ochłap — komentują związkowcy.
Szefowie KGHM są w tym roku niezwykle hojni dla pracowników koncernu. Po zwiększeniu tegorocznej prognozy zysku o 700 mln zł (do 3,68 mld zł) prezesi na nagrody przeznaczyli dodatkowo 55 mln zł (łącznie 300 mln zł). Ale to nie wszystko. Korekta budżetu objęła też zwiększenie puli na fundusz socjalny o 20 mln zł. Jego tegoroczny budżet zwiększono więc z 70 do 90 mln zł. To rekord.
— Jeśli chodzi o wysokość kwot na fundusz, nasza firma jest w czołówce w Polsce. Na każdego pracownika przypada z niego ponad 4 tys. zł — mówi Radosław Poraj-Różecki, rzecznik KGHM.
To, co dla jednych jest rozpieszczaniem załogi, dla drugich jest wręcz jej lekceważeniem. Zasilenie pracowniczego konta 20 mln zł to zdaniem szefa Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM) jałmużna.
— Rzucono nam marny ochłap. Nasz związek domaga się dodatkowego odpisu w wysokości nie 20, lecz 100 mln zł — mówi Ryszard Zbrzyzny, szef ZZPPM, poseł SLD.
Jak zapowiada związkowiec, wkrótce załoga upomni się o pieniądze wybierając uciążliwą formę protestu.