Przeszacowanie wartości inwestycji. To jest główny klucz do wyjaśnienia superwyniku GTC.
Zysk netto przypisany akcjonariuszom jednostki dominującej grupy Globe Trade Centre (GTC) w trzecim kwartale wyniósł 304,23 mln zł wobec 124,69 mln zł rok wcześniej. Dla spółki, która jest jednym z czołowych deweloperów w Europie Środkowej i Wschodniej, to najlepszy kwartalny wynik w historii. Po dziewięciu miesiącach zysk sięgał 725,22 mln zł wobec 254,34 mln zł w tym samym czasie ubiegłego roku. W okresie styczeń-wrzesień 2006 r. udział polskich inwestycji w zysku netto wyniósł 56 proc., a przychody z wynajmu powierzchni nad Wisłą wyniosły w tym czasie ponad 154 mln zł, o 7 mln zł więcej niż w takim samym okresie w 2005 r.
— Te wyniki są niezłe i zgodne z oczekiwaniami rynku — mówi Maciej Wiewiórski, analityk CDM Pekao.
— Przyspieszyliśmy ekspansję na dotychczasowych rynkach. Przyjęliśmy strategię znalezienia się w średnim i wyższym segmencie rynku nieruchomości mieszkaniowych i wzrostu marży brutto. Pozyskaliśmy w 2006 r. 17 nowych inwestycji, które dają możliwość wybudowania około 576 tys. mkw. powierzchni biurowych, handlowych i mieszkaniowych przeznaczonych pod wynajem — wylicza Eli Alroy, przewodniczący rady nadzorczej GTC.
Ale kluczem do kwartalnych wyników jest przeszacowanie nieruchomości inwestycyjnych, uwzględniające ich wartość rynkową. Zysk z tytułu przeszacowania wyniósł w trzecim kwartale 352 mln zł, co stanowi 93 proc. zysku operacyjnego.
W 2007 r. GTC planuje realizację dalszych 45 inwestycji o łącznej powierzchni około 650 tys. mkw. do wynajęcia.
— Ponad 80 proc. projektów, które zamierzamy zrealizować, będzie zakończonych do 2009 r., a pozostałe do 2010. Jesteśmy regionalnym graczem. Weszliśmy w tym roku do Słowacji, Bułgarii i na Ukrainę — mówi Eli Alroy.
Na zamknięciu sesji za akcje GTC płacono 36,50, o 1,4 więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu.