Rekordu nie będzie

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 18-03-2008, 00:00

Maleje liczba inwestycji w Polsce, rośnie za to m.in. w Czechach i Rumunii. Szansą na ożywienie rynku jest wzrost stawek czynszów.

Inwestorzy w 2008 r. bardziej ostrożni

Maleje liczba inwestycji w Polsce, rośnie za to m.in. w Czechach i Rumunii. Szansą na ożywienie rynku jest wzrost stawek czynszów.

Takie wnioski płyną z najnowszego raportu firmy CB Richard Ellis dotyczącego rynku nieruchomości komercyjnych w Europie. Poziom inwestycji ogółem osiągnął w 2007 r. rekordowe 246 mld EUR, co daje 6-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem wcześniejszym.

Spadek Polski

Zdaniem ekspertów firmy, stopy kapitalizacji nie są już najważniejszym czynnikiem wpływającym na decyzje inwestorów. Dziś zwracają oni raczej uwagę na rynki, gdzie występuje największy wzrost stawek czynszów.

W 2007 r. wiele obiektów przeszło z rąk do rąk, ale po sfinalizowaniu transakcji byli właściciele pozostawali głównymi najemcami sprzedanych obiektów.

Całkowita wartość tego typu umów w Europie wyniosła aż 45 miliardów EUR. Największą transakcją była m.in. sprzedaż 1200 nieruchomości Banco Santander w Hiszpanii i wieżowca HSBC Tower zlokalizowanego w Londynie, siedziby firmy HSBC.

W 2007 r. po raz pierwszy w grupie dziesięciu największych rynków inwestycyjnych pojawiła się Moskwa, gdzie zawarto transakcje sprzedaży nieruchomości o łącznej wartości 3,4 miliardów EUR. Kolejnym miastem, które awansowało na listę, jest Amsterdam, wartość zawartych tam umów wyniosła 2,8 mld EUR.

Największy wzrost aktywności inwestorów zanotowano jednak na mniejszych rynkach. Na przykład wartość inwestycji na Węgrzech i w Luksemburgu w porównaniu z rokiem poprzednim wzrosła dwukrotnie. Podobnie było w Czechach, Holandii, Danii, Portugalii, Hiszpanii i Rumunii, gdzie inwestycje wzrosły średnio o 40 proc.

Niestety, na tym tle Polska nie wypadła najlepiej. Wartość inwestycji w nieruchomości komercyjne w 2007 r. spadła u nas w stosunku do 2006 r. aż o 42 proc. Spadek aktywności inwestorów zanotowały również takie kraje, jak Wielka Brytania, Szwecja i Irlandia. Jakie były powody tej sytuacji?

— Spadek liczby inwestycji w Polsce jest duży, ale trzeba pamiętać, że rok 2006 był rekordowy pod względem liczby transakcji. Spadek ten nie jest wyznacznikiem jakiegoś stałego trendu — tłumaczy Przemysław Łachmaniuk, doradca inwestycyjny w firmie CB Richard Ellis.

Dobry początek

Według autorów raportu, na spadek liczby inwestycji miała również wpływ sy- tuacja w drugiej połowie 2007 r. w Stanach Zjednoczonych. Banki zaczęły wtedy stawiać restrykcyjne warunki finansowania, a niektórzy inwestorzy ostrożniej podejmowali decyzje o zakupie konkretnych nieruchomości.

— Żądali bardziej szczegółowych analiz prawnych, technicznych i komercyjnych obiektów, którymi byli zainteresowani, a decyzje przesunęli na przyszłość. Część transakcji będzie zamknięta dopiero w tym roku — ocenia Przemysław Łachmaniuk.

Jakie są prognozy spółki na obecny rok?

— Początek był optymistyczny. Ożywienie wykazują inwestorzy, którzy nie zdecydowali się na żadne transakcje w ubiegłym roku, mamy więc nadzieję na wzrost aktywności, zarówno wśród inwestorów polskich, jak i zagranicznych — komentuje Radosław Wawrzyniak, starszy doradca inwestycyjny w firmie CB Richard Ellis.

Jego zdaniem, inwestorzy są dziś zainteresowani kupnem nieruchomości, które mają dodatkowy potencjał, np. przewidywany wzrost stawek czynszu. Poszukują też nieruchomości wymagających niewielkiego remontu, modernizacji lub takich, które mają np. większą działkę, na której można wybudować nowy obiekt.

— Powszechnym trendem będzie wzrost liczby transakcji sprzedaży budynków zajmowanych przez dotychczasowych właścicieli, zarówno w Polsce, jak i całej Europie — ocenia Radosław Wawrzyniak.

Okiem eksperta

Chris Conner

dyrektor działu doradztwa inwestycyjnego w DTZ

Aktywniejsi w regionach

W Polsce w 2007 r. miały miejsce transakcje o łącznej wartości 3,1 mld EUR — to mniej o 1,5 mld, w porównaniu do 2006 r. Dominowały inwestycje w powierzchnie handlowe (stanowiące 55 proc. ogółu transakcji), na drugim miejscu znalazły się powierzchnie biurowe (35 proc.). Prawie połowa kapitału pochodziła z Niemiec, Francji oraz Wielkiej Brytanii. W Polsce możemy też mówić o trendzie wzrostu aktywności inwestycyjnej poza Warszawą, co wiąże się z rosnącą atrakcyjnością oraz dużym potencjałem pozostałych miast.

5,7 proc. Tyle wynosi stopa kapitalizacji dla powierzchni biurowych…

5,5 proc …tyle dla powierzchni handlowych…

6,5 proc …a tyle dla magazynów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu