Rekordy w sprzedaży i reeksporcie

opublikowano: 17-09-2017, 22:00

Zapowiada się rekordowy rok dla polskich sprzedawców aut. Ale że coraz więcej zarejestrowanych u nas nowych pojazdów trafia za granicę, więc średni wiek auta na naszych drogach niewiele się zmieni.

Program 500+, dobra koniunktura gospodarcza, rosnące zainteresowanie wynajmem długoterminowym w ramach CFM, rozbudowa systemów carsharingu — oto powody większych zakupów w salonach samochodowych. Ruszyli też do nich nasi zachodni sąsiedzi, zachęceni korzystnym dla nich kursem euro.

Optymistyczne dane

Z informacji Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA wynika, że z polskich salonów w pierwszym półroczu 2017 wyjechało 247 tys. nowych samochodów osobowych. To o ponad 17 proc. więcej niż rok temu.

— Warto też zwrócić uwagę na ponadrynkową dynamikę rejestracji aut z napędem elektrycznym i hybrydowym, które stanowią doskonałą alternatywę dla diesli, szczególnie dla osób najczęściej poruszających się po mieście. W pierwszym półroczu Polacy kupili 400 aut elektrycznych, czyli o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej, i 8,5 tysiąca hybryd, czyli o ponad 82 proc. więcej. W związku z doniesieniami o koniunkturze z rynku polskiego i z innych państw UE, np. Francji czy Niemiec, liczymy na to, że pozytywna tendencja będzie kontynuowana w kolejnych miesiącach — mówi Jacek Opala, członek zarządu Exact Systems.

Zasługa firm

Siłą napędowa polskiego rynku motoryzacyjnego tradycyjnie są przedsiębiorcy. Wśród kupujących nowe samochody osobowe w Polsce aż 70 proc. stanowią firmy. Przedsiębiorcy najchętniej wybierają modele Skody, Volkswagena i Toyoty. Natomiast indywidualni klienci najczęściej wybierali modele Toyoty. Drugą pozycję zajęła Skoda, wyprzedzając Opla.

Wzrost utrzymuje się w prawie całej Europie. W pierwszej połowie tego roku Europejczycy kupili 8 mln nowych osobówek (o 4,7 proc. więcej niż rok wcześniej). Na największych rynkach było zaś tak: Niemcy — wzrost 3 proc., Włochy — o 9 proc., Hiszpania — o 7 proc., Francja — o 3 proc. Wyjątkiem jest Wielka Brytania, gdzie nastąpił niewielki spadek — o 1 proc. W Unii Europejskiej ciągle najwięcej sprzedaje się samochodów Volkswagena. — Podtrzymujemy naszą prognozę całorocznego wzrostu w Polsce o 15-20 proc. Powinny temu sprzyjać wciąż spadające bezrobocie i rosnący popyt konsumpcyjny, wzmacniany programem rządowym 500+ — mówi Jacek Opala.

Na wzrost sprzedaży wpływa też rozwój carsharingu. Coraz więcej firm oferuje „wynajem na minuty” i potrzebują kolejnych samochodów. Tylko dwa takie przedsiębiorstwa — Panek Car Sharing i Traficar — kupiły lub wyleasingowały w ostatnich miesiącach ponad 600 aut do budowy systemów w Warszawie. Oba zapowiadają rozwijanie sieci w stolicy i w innych miastach.

Producenci i premium

Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar zwraca uwagę na rosnące zainteresowanie samochodami marek premium. Tylko w czerwcu 2017 r. zarejestrowano ich ponad 4,6 tys., a to aż o 34 proc. więcej niż rok wcześniej. Półrocze natomiast ten segment zamknął 24,1 tys. pierwszych rejestracji, czyli o jedną trzecią lepszym niż w takim okresie 2016 r.

Powodów jest kilka. Pierwszy to korzyść przy odliczaniu VAT. Kolejny to pojawiające się jak grzyby po deszczu oferty finansowania, wynajmu lub leasingu, ułatwiające dostęp do droższych pojazdów. Na rynku luksusowych aut w Polsce dominują koncerny z Niemiec. Liderem jest BMW (ponad 5,7 tys. rejestracji w pierwszym półroczu), które wyprzedza Audi (5,1 tys.) i Mercedesa (prawie 5 tys.). Dopiero kolejne miejsca zajmują firmy z innych krajów: szwedzkie Volvo (4 tys.), japoński Lexus (1,9 tys.). Spektakularny sukces odniósł Rolls-Royce, kontrolowany przez BMW. W pierwszym półroczu w Polsce zarejestrowano 8 aut tej brytyjskiej marki, zaliczanych do klasy superpremium (za ponad 200 tys. euro), czyli ponad 2,5 razy więcej niż w takim okresie 2016 r.

Reeksportowe skrzywienie

Część samochodów rejestruje się w Polsce tylko tymczasowo, a potem wywozi za granicę. Według Wojciecha Drzewieckiego, szefa Samaru, w czerwcu 2017 r. tzw. reeksport wyniósł co najmniej 4,1 tys. aut, a więc aż o 57 proc. więcej niż przed rokiem. — Do reeksportu może zachęcać osłabienie złotego wobec euro. W jego efekcie przeliczone na europejską walutę ceny netto nowych aut w Polsce mogą być nieco niższe niż w Europie Zachodniej, bo koncerny motoryzacyjne nie mogą windować u nas cenników, by nie narazić się na utratę klientów — mówi Wojciech Drzewiecki. Samar szacuje, że przez sześć miesięcy tego roku wywieziono do stałej rejestracji za granicę co najmniej 21,1 tys. nowych aut tymczasowo zarejestrowanych w Polsce, czyli niemal o jedną trzecią więcej niż przed rokiem. &

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MARCIN BOŁTRYK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rekordy w sprzedaży i reeksporcie