Relaksy rozdzielone

KAK
opublikowano: 01-07-2009, 00:00

Rajcy Nowego Targu dali kosza designerce. Prawo do nazwy miasta w marce butów przekazali Wojasowi i Demarowi.

Rajcy Nowego Targu dali kosza designerce. Prawo do nazwy miasta w marce butów przekazali Wojasowi i Demarowi.

Dwie firmy obuwnicze, które chcą wznowić produkcję popularnych w PRL Relaksów, mogą ubiegać się w Urzędzie Patentowym o używanie nazwy Nowego Targu. To Wojas i Demar, które pobłogosławiła rada miasta. Oznacza to, że do odtworzenia kultowej marki zimowych butów stara się trzeci gracz. Dotychczas boje o nią toczyli: Magdalena Gacek, projektantka z Kęt, która jako pierwsza wniosła do Urzędu Patentowego zastrzeżenie brandu "Relaks Nowy Targ", i Wojas, producent obuwa.

Designerce radni podali czarną polewkę, bo "nie ma żadnego związku z miastem". Wojasowi — pozwolili używać marki Relaks Nowy Targ. Demar dostał prawo do nazwy w odwrotnym szyku: Nowy Targ Relaks. Co z nią zrobi?

— To tajemnica handlowa — ucina Marek Dewódzki, właściciel 30-letniej firmy ze Mstowa pod Częstochową.

Jest znaczącym producentem kaloszy (1,5 mln sztuk rocznie). W Nowym Targu robi obuwie dla służb mundurowych.

— W naszych butach chodzą polscy żołnierze w Afganistanie — chwali się właściciel firmy, która w ubiegłym roku miała 75 mln zł przychodów.

Patentowych zabiegów designerki się nie obawia. O Wojasie wyraża się dyplomatycznie:

— Im więcej producentów, tym lepiej dla Nowego Targu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu