Tego dnia Religa ma rozmawiać z premierem o podwyżkach dla służby zdrowia w IV kwartale. W szpitalach w całym kraju kontynuowany jest strajk lekarzy, pogarsza się sytuacja finansowa wielu placówek. Koncepcję reformy systemu ochrony zdrowia przedstawił RPO.
Premier Jarosław Kaczyński powiedział, że gdyby w związku z protestami w ochronie zdrowia doszło do "generalnego zagrożenia dla życia i zdrowia tysięcy Polaków", trzeba byłoby "odwołać się do dalej idących kroków". "Ale mam nadzieję, że takiej sytuacji nie będzie" - zaznaczył.
Religa ujawnił, że złożył pielęgniarkom nową propozycję, nie chciał jednak zdradzić jej szczegółów. Dodał, że ma nadzieję, iż środowe rozmowy z protestującymi - zaplanowane na godz. 14 - zakończą się porozumieniem, a "białe miasteczko" zniknie sprzed kancelarii premiera. Pielęgniarki mówią, że tak się stanie po zapewnieniu, że podwyżki będą w tym roku. Negocjowana będzie ich wysokość.
Wcześniej Ministerstwo Zdrowia przekazało związkowcom ochrony zdrowia projekt ustawy, przedłużającej w 2008 r. finansowanie 30- proc. podwyżek z 2006 r. z wydzielonych środków - poinformował PAP wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. Jego zdaniem, jest to kompromis. "Kompromis polega na tym, że okres przejściowy (działania ustawy o 30-proc. podwyżkach - PAP) został wydłużony o jeden rok. W 2009 roku z dwóch strumieni zrobi się jeden" - powiedział Piecha. Podkreślił jednocześnie, że nie mówi o żadnych nowych podwyżkach, ale o utrzymaniu tych ubiegłorocznych.
Wtorek był 15. dniem protestu pielęgniarek przed kancelarią premiera. W "białym miasteczku" głoduje kilka z nich.
W całym kraju trwa strajk lekarzy. Dwóch lekarzy ze szpitala im. Kopernika w Łodzi trafiło na szpitalny oddział ratunkowy. To efekt strajku głodowego, który od siedmiu dni trwa w szpitalach w Łódzkiem. W sumie w województwie tym głoduje już 100 lekarzy. Nadal najtrudniejsza sytuacja jest w szpitalu w Bełchatowie. Ponad 50 lekarzy - czyli 1/3 zatrudnionych - którzy prowadzili przez kilka dni głodówkę, poszło tam na zwolnienia lekarskie.
Głoduje też 9 lekarzy ze Specjalistycznego Psychiatrycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Jarosławiu (Podkarpackie), we wtorek do głodówki przyłączyło się 4 kolejnych.
W bełchatowskim szpitalu, który dysponuje ponad tysiącem łóżek, działa sztab kryzysowy. Według zapewnień dyrekcji szpitala, do czwartku nie będzie ewakuacji pacjentów do innych placówek i nie ma niebezpieczeństwa, że pacjenci zostaną bez opieki.
Tymczasem w radomskich szpitalach lekarze przerwali we wtorek protest głodowy. Ta decyzja ma zapobiec ewentualnej ewakuacji dwóch działających tam placówek o łącznej liczbie 2600 łóżek. "Nie chcemy brać na siebie takiej odpowiedzialności" - powiedział PAP dr Piotr Roczniak z komitetu strajkowego w wojewódzkim szpitalu specjalistycznym w Radomiu.
Na skutek strajku pogarsza się sytuacja finansowa wielu szpitali. Np. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. L. Rydygiera w Krakowie po 44 dniach strajku lekarzy ma przychody niższe o ok. 6 mln zł. "Szacujemy, że każdy dzień protestu to ok. 150 tys. zł mniej dla szpitala i o ok. 200-250 pacjentów mniej dziennie" - powiedział PAP dyrektor szpitala Krzysztof Kłos. Zdaniem dyrektora Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi Przemysława Oszukowskiego, jego placówka w wyniku strajku lekarzy traci dziennie ok. 100 tys. zł. Podobnie jest w szpitalu wojewódzkim w Płocku.
Rzecznik prasowy resortu zdrowia Paweł Trzciński poinformował, że minister Religa będzie przekazywać do Naczelnej Izby Lekarskiej informacje o działaniach lekarzy, którzy w czasie strajku narazili życie bądź zdrowie pacjentów. Trzciński wyjaśnił, że chodzi o informacje, które wpływają do działającego przy ministerstwie Biura Praw Pacjenta.
Marszałek Sejmu Ludwik Dorn uważa, że istnieje obecnie zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów. Dlatego - jego zdaniem - rząd powinien "bardzo poważnie przemyśleć istniejące, przewidziane prawem środki nacisku i zdyscyplinowania" lekarzy.
Zalożenia reformy systemu ochrony zdrowia przedstawił Rzecznik Praw Obywatelskich. Janusz Kochanowski proponuje trójfilarowy system ubezpieczeń zdrowotnych, współpłacenie pacjentow, konkurencyjność między świadczeniodawcami oraz zdefiniowanie nowej roli samorządu terytorialnego, wzmacniającej bezpieczeństwo zdrowotne. RPO podkreśla jednocześnie, że jest zaniepokojony "eskalacją konfliktu i pogłębiającym się kryzysem w ochronie zdrowia, który rzutuje na poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli".
Klub parlamentarny PSL zaproponował, aby rząd przygotował "mapę drogową", która ma pokazać obecną sytuację w służbie zdrowia i stan, jaki rząd docelowo chce uzyskać. PSL apeluje również do rządu o "rzeczywisty dialog" z protestującymi pracownikami służby zdrowia.(PAP)