Minister zdrowia Zbigniew Religa potwierdził, że od października pracownicy służby zdrowia dostaną podwyżki. Płace wzrosną średnio o 30 procent. Decyzja o wysokości podwyżki dla pracownika należy do dyrektorów placówek medycznych.
Profesor Religa powiedział w Sygnałach Dnia, że podwyżka dla medyka nie może być wyższa niż 40 procent. Chodzi o to, by nie powstały rażące dysproporcje płacowe. Minister zapewnił, że pieniądze na podniesienie płac są.
Religa uważa, że przynależność do samorządu lekarskiego nie powinna być przymusowa. Teraz każdy lekarz musi należeć do samorządu zawodowego i płacić składki członkowskie. Gość Sygnałów zapowiedział, że kierowany przez niego resort będzie chciał ten stan prawny zmienić. Członkostwo w każdej organizacji powinno być dobrowolne - mówił profesor Religa.
Minister nie odpowiedział na pytanie, czy nastąpi zmiana na stanowisku szefa Narodowego Funduszu Zdrowia. W mediach pojawiły się spekulacje, że niebawem Jerzy Miller straci posadę. Religa podkreślił, że wniosku w sprawie odwołania Millera nie ma. Jutro wchodzi w życie ustawa zdrowotna, która wybór szfa NFZ oddaje w ręce premiera. Wcześniej zmian na tym stanowisku mogła dokonywać jedynie rada NFZ, która była jednak zdominowana przez zwolenników Millera.