Jak zapowiedział Religa, jest zgoda premiera na to, aby w przyszłym roku do tej 30-procentowej podwyżki dodać 20-procentową podwyżkę.
Związkowcy - lekarze i pielęgniarki - wyszli ze
spotkania bardzo rozczarowani, ponieważ domagają się podwyżek jeszcze w tym
roku. Dziwi ich też fakt, że na spotkaniu nie było mowy m. in. o tzw. układzie
zbiorowym.(PAP)