- Zgadzam się z tą częścią expose premiera Marka Belki, która ocenia stan polskiej gospodarki, że nie grozi nam katastrofa finansów publicznych, a budżet jest rozsądnie i rzetelnie skalkulowany - powiedział w piątek PAP główny ekonomista BZ WBK Maciej Reluga. Jego zdaniem, nie jest to budżet przełomu.
Podczas piątkowego expose Belka powiedział, że poprawia się kondycja polskich przedsiębiorstw, a złoty umocnił się dla eksportu, importu oraz obsługi długu, osiągając optymalny poziom.
"Nie grozi nam też katastrofa finansów publicznych, a budżet jest rozsądnie i rzetelnie skalkulowanym krokiem naprzód w naprawie finansów państwa" - dodał.
O gospodarce premier powiedział, że "znajdujemy się w fazie trwałego wzrostu gospodarczego, analizy wskazują, że osiągnie on w tym roku 6 proc., bezrobocie po raz pierwszy od kilku lat się zmniejszyło i chcemy tę tendencję umocnić".
"Budżet na przyszły rok nie jest to budżet przełomu i bazuje stabilizację wzrostu gospodarczego na poziomie powyżej 5 proc." - ocenia Reluga.
Dodał, że gdyby rząd zdecydował się przeprowadzić przez parlament niektóre ustawy, jak np. weryfikację rent to budżet na przyszły rok wyglądałby lepiej.
Zdaniem Relugi premier także nazbyt optymistycznie podszedł w expose do spadku bezrobocia w 2005 roku.
"Według mnie na koniec przyszłego roku bezrobocie spadnie poniżej 18 proc., a nie - jak powiedział premier - poniżej 17" - zaznaczył Reluga.
"Zobowiązania rządu dotyczą sfery politycznej, a nie ekonomicznej. Możemy powiedzieć nawet, że w ostatnich miesiącach sfery polityki i gospodarki zostały wyraźnie od siebie oddzielone" - podkreślił Reluga.
Jego zdaniem, przez okres urzędowania rządu Belki doszło do wyraźniej stabilizacji sytuacji politycznej, co było jednym z głównych czynników, które uspokoiły rynki finansowe.