Wygląda na to, że zamiana akcji Orbisu na Remaku była słuszną decyzją. W ciągu ostatniego tygodnia akcje hotelarskiej spółki straciły bowiem około 3 proc. wartości, natomiast Remak zanotował podobny wynik, tyle że na plus. Po tej roszadzie w portfelu poziom mojego samopoczucia znacznie wzrósł.
Przypomnę, że akcje Remaku kupiłem na piątkowym otwarciu po 2,34. Na zamknięciu kosztowały one już 8 groszy więcej. Przeliczając ten wynik na złotówki, byłem bogatszy o równe 60 zł. Jeszcze lepiej było w poniedziałek. Co prawda otwarcie notowań wypadło dość nisko, ale w ciągu niecałych dwóch godzin notowania zostały wywindowane do 2,60 zł za walor. To zaś oznaczało, że w ciągu niecałych 8 godzin od stania się współwłaścicielem spółki osiągnąłem stopę zwrotu rzędu 11 proc., czyli 195 zł. Byłem bliski euforii, ale następne godziny przyniosły osłabienie trendu i powrót w okolice 2,43 zł. Podczas kolejnych dwóch dni inwestorzy odreagowywali poniedziałkowy atak popytu. W piątek znów rozpoczął się ruch do góry. Mam nadzieję, że dziś też tak będzie.
Walory Remaku stają się moją nową gwiazdą. To oczywiście cieszy, ale jeszcze nie czuję się w pełni usatysfakcjonowany. Zacząłem więc szukać średniej lub małej spółki, która opublikowała komunikat o podpisaniu jakiejś znaczącej umowy. Okazało się, że na tym polu w ubiegłym tygodniu panowała kompletna posucha — nie znalazłem niczego godnego zainteresowania. Natomiast zaskoczyła mnie pozytywna rekomendacja dla spółki, której już raz byłem akcjonariuszem. Chodzi mianowicie o tegorocznego debiutanta — Eldorado. Analitycy DM BIG BG zauważają, że należące do Eldorado supermarkety Stokrotka po raz pierwszy w historii osiągnęły łączny dodatni wynik finansowy wysokości 600 tys. zł.
Czynnikiem działającym na rzecz zaangażowania się w walory lubelskiej spółki jest zwiększający się udział zysku netto z działalności detalicznej w zysku grupy kapitałowej. W efekcie DM BIG BG rekomenduje inwestorom kupno papierów Eldorado przy cenie 13,50 zł. Zdaniem specjalistów banku w średnim horyzoncie inwestycyjnym akcje Eldorado powinny osiągnąć poziom cenowy 20 zł. Przy obecnej wycenie papierów oscylującej w okolicach 14 zł dawałoby to stopę zwrotu rzędu 40 proc., czyli taką, jakiej poszukuję. Niewątpliwie będę się przyglądał notowaniom Eldorado w tym tygodniu czekając na dogodny moment do zajęcia pozycji.
Wytypowałem już spółkę ze swojego portfela, której się pozbędę — to Elektrobudowa. Zapowiadane efekty restrukturyzacji jakoś nie nadchodzą. Czuję się mocno zawiedziony. W połowie kwietnia kupowałem akcje budowlanej spółki płacąc 23,5 zł za sztukę. Dziś jestem na minusie około 1,5 zł na jednym papierze. Całkowita strata brutto może i nie jest wielka, ale raporty analityków PKO BP twierdziły jasno, że akcje są warte 31,3 zł. To zaś ma się nijak do rzeczywistości.
Stwierdzenia raportu, że Elektrobudowa to spółka o silnej pozycji rynkowej i potencjale dostosowanym do potrzeb krajowego rynku energetycznego, co ma jej zapewnić bezpieczne funkcjonowanie w warunkach stagnacji polskiej gospodarki, nie wywarły na inwestorach żadnego wrażenia.
Rzeczywistość zweryfikowała wyceny analityków. Nie ma na co czekać — przykład Orbisu dał mi jasno do zrozumienia, że oczekiwanie na cud nie ma sensu.