Renault będzie rozwijać usługi

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2004-02-12 00:00

Renault Trucks sprzedało w 2003 r. ponad 1200 aut ciężarowych. Firma liczy, że w roku 2004 zwiększy swój udział w rynku.

Firma Renault Trucks podsumowała ubiegły rok. Zdaniem Thierry’ego Lepercqa, prezesa Renault Trucks Polska, ponad 1200 sprzedanych samochodów to dobra zapowiedź na rok bieżący.

— Możliwe, że w 2004 r. sprzedaż samochodów ciężarowych wzrośnie o blisko 10 proc., choć nie wykluczamy, że wzrosty te osiągną poziom nawet 30 proc. Wszystko będzie zależało od dynamiki rozwoju całej gospodarki — mówi Thierry Lepercq.

W czołówce

Renault w ubiegłorocznych bilansach znalazło się w czołówce najlepiej sprzedawanych marek na krajowym rynku.

— Trzecie miejsce w segmencie aut o dopuszczalnej ładowności powyżej 6 ton i czwarte w grupie samochodów najcięższych o ładowności powyżej 16 ton — to bardzo dobre wyniki — zapewnia Thierry Lepercq.

Spółka liczy, że rok 2004 będzie jeszcze lepszy. Spore nadzieje szefowie firmy wiążą z przystąpieniem polski do Unii Europejskiej.

— Ten rynek ma jeszcze spory potencjał, polscy przewoźnicy już stanowią groźną konkurencję dla zachodnich spedytorów — tłumaczy Thierry Leprcq.

Nie wiadomo jednak, czy sprawdzą się przewidywania analityków i już w 2004 roku firmy zaczną masowo wymieniać tabor na nowszy.

Jeszcze większą niewiadomą są ceny samochodów ciężarowych po przystąpieniu polski do UE. Dyrekcja Renault Trucks Polska nie ukrywa, że obecnie w Polsce należą one do niskich.

— Możliwe jest więc dostosowanie polskich cen do tych obowiązujących w UE — dodaje Thierry Lepercq.

Niestety, nie wiadomo czy i o ile wzrosną ceny na samochody ciężarowe kupowane w Polsce. Specjaliści z branży motoryzacyjnej nie przewidują większych ruchów na rynku. Wszyscy skłaniają się ku teorii o stabilizacji i niewielkim, ale sukcesywnym wzroście obrotów w tym sektorze.

— Ważnym elementem, który może wpłynąć negatywnie na rynek samochodów, są regulacje prawne związane zarówno z zakupem pojazdów, jak i ze spedycją — a właściwie to ich brak — podkreśla Thierry Lepercq.

Rozwój serwisu

Renault Trucks Polska chce w 2004 r. skoncentrować się na jeszcze lepszej organizacji sieci serwisowej samochodów swojej marki na terenie całego kraju.

— Chcemy podnieść jakość swoich usług posprzedażnych, choć już teraz większość naszych koncesjonowanych stacji serwisowych reprezentuje europejski poziom — mówi Thierry Lepercq.

Od marca 2003 działa ogólnoeuropejska sieć serwisowa Renault Trucks 24/24.

— Według planów, każdy z naszych koncesjonerów na terenie Europy będzie dysponował samochodem serwisowym, który na wezwanie uda się do unieruchomionego pojazdu. Polscy użytkownicy ciężarówek Renault będą mogli liczyć na pomoc w dowolnej części kontynentu. Z drugiej zaś strony, nasi serwisanci obsłużą kierowcę z Włoch czy Hiszpanii, jeśli ten ma awarię na terenie Polski — wyjaśnia Thierry Lepercq.

W tym celu uruchomiono centralę telefoniczną, która ma obsługiwać kierowców na terenie całej Europy.

Rozwój sieci serwisowej stanowi ważny element strategii Renault Trucks Polska. Nadal jednak sporo jest do zrobienia.

— We Francji 100 proc. serwisów jest w stanie zaoferować swoim klientom samochody zastępcze, w Polsce — zaledwie 15 proc. To niewiele — twierdzi Thierry Lepercq.

Może szkoła

Popularne stają się ostatnio szkoły jazdy dla kierowców ciężarówek. Instytucjom tym patronują zazwyczaj producenci i importerzy pojazdów. Nic dziwnego, że szefowie Renault Trucks Polska zapowiedzieli, że w 2004 r. ruszy szkoła bezpiecznej i ekonomicznej jazdy Renault.

— Prowadzimy jedynie krótki instruktaż podczas przekazywania klientowi nowego samochodu. Chcemy jednak ruszyć z programem szkoleń dla klientów — przyznaje Thierry Lepercq.