Rentowność Talexu powinna wzrosnąć

Robert Kurowski
opublikowano: 2001-11-21 00:00

Poznański Talex należy do najmniejszych firm (wyłączając portale) z czołówki sektora IT obecnych na GPW. W 2001 r. spółka notuje dynamiczny rozwój działalności operacyjnej, co jest konsekwencją działań podjętych w roku ubiegłym: dokapitalizowania poprzez emisję 700 tys. akcji serii E w cenie 29 zł i rozszerzania zakresu działalności. W tym roku Talex wygrał przetarg na obsługę informatyczną BZ WBK, w związku z czym spółka ma zapewnione znaczące źródło dochodów przynajmniej w perspektywie 3 lat. Sektor IT należy do najwyżej wycenianych działów gospodarki reprezentowanych na GPW, czego dowodem są wysokie wartości wskaźników wyceny rynkowej w porównaniu z pozostałymi branżami. Z kolei Talex to spółka, której wycena kształtuje się na poziomie poniżej średniej dla sektora IT, co w znacznym stopniu wynika z przeceny waloru na GPW.

Spółka zajmuje się kompleksowymi usługami z zakresu projektowania, wdrażania, i administrowania systemami informatycznymi. Powstała w 1990 roku i obecni, dominujący akcjonariusze byli jej założycielami. Bardzo silnie skupiony akcjonariat (75 proc. akcji w rękach trzech osób fizycznych) i w związku z tym mała płynność waloru na giełdzie to jeden z głównych czynników negatywnie odbieranych przez inwestorów. W ocenie fundamentalnej spółki ważne jest także silne uzależnienie od jednego odbiorcy, którym jest BZ WBK. Spółka kieruje do banku około 60 proc. swojej sprzedaży, co w przypadku jakichkolwiek zakłóceń może skutkować negatywnymi zmianami w jej sytuacji finansowej. Z drugiej strony zarówno renoma odbiorcy, jak i konieczność ponoszenia przez niego dalszych nakładów na informatyzację (skutki połączenia dwóch banków) będzie w dłuższym terminie czynnikiem oddziałującym pozytywnie. Potwierdza to sprzedaż spółki, która charakteryzuje się wysokim wzrostem. Od ostatniego kwartału 2000 r. Talex wyraźnie zwiększył skalę działalności. Potwierdza to prognoza zarządu na obecny rok, szacująca poziom sprzedaży na 70 mln zł (+67,5 proc. w stosunku do 2000 r.).

Oceniając sumę bilansową Talexu, należy stwierdzić, że spółka jest przedsiębiorstwem o relatywnie niewielkich rozmiarach. W ubiegłym roku suma bilansowa zwiększyła się o 300 proc. jednak proporcje pasywów i aktywów na przestrzeni ostatnich trzech lat nie uległy zasadniczej zmianie. Dokonując emisji akcji serii E, spółka zwiększyła równocześnie zadłużenie, w związku z czym proporcja kapitały własne/zobowiązania kształtuje się na poziomie 70 proc./30 proc. Obecnie z uwagi na szybko rosnące obroty, w największym stopniu zwiększa się wartość składników majątku powiązanych ze sprzedażą, czyli zapasy i należności. Niestety w przypadku Talexu należy stwierdzić, że w parze ze wzrostem sprzedaży idą także szybko rosnące koszty wytworzenia. Dynamika tych kosztów jest wyższa od dynamiki sprzedaży w poszczególnych okresach i ma duży wpływ na wielkość zysku brutto ze sprzedaży. Spółka dokonała korekty prognozy wyniku netto na obecny rok, obniżając go z 7 mln do 3,5 mln zł. Jest to konsekwencją ogólnej tendencji w polskiej gospodarce oraz sytuacji w branży informatycznej, którą cechuje istotny spadek rentowności netto. Oceniając spółkę po wynikach kolejnych kwartałów, należy stwierdzić, że rentowność Talexu ulega stopniowemu obniżeniu, zjawisko to szczególnie przybrało na sile w ostatnich miesiącach. Wydaje się, że spółka płaci cenę za możliwość rozwoju działalności (wzrostu sprzedaży) w postaci stosowania niższych marż.

Podsumowując sytuację fundamentalną spółki oraz jej bieżącą pozycję na GPW, można stwierdzić, że Talex jest znacznie niżej wyceniany niż konkurencja. Jednym z powodów było okresowe pogorszenie jakości wyników finansowych, zła koniunktura na GPW i niska płynność akcji tej spółki. Sytuacja ta powinna ulec zmianie, biorąc pod uwagę prawdopodobną poprawę rentowności w czwartym kwartale tego roku (prognozy zarządu) oraz dobre perspektywy wzrostu wartości firmy.