Reprywatyzacja? Nie, rekompensacja

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 19-01-2005, 10:20

Resort skarbu chce ograniczyć roszczenia reprywatyzacyjne do 15 proc. wartości zagarniętego majątku. Projektem niebawem zajmie się rząd.

Resort skarbu chce ograniczyć roszczenia reprywatyzacyjne do 15 proc. wartości zagarniętego majątku. Projektem niebawem zajmie się rząd.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zakończyło prace nad projektem tzw. ustawy rekompensacyjnej. Już jutro zajmie się nim Komitet Rady Ministrów (KRM).

— Treść projektu może się wówczas zmienić — zastrzega Krzysztof Pawlak, p.o. dyrektora Departamentu Reprywatyzacji w Ministerstwie Skarbu Państwa.

Już dziś krytykują go najbardziej zainteresowani — znacjonalizowani.

— Ustawa jest nie do przyjęcia. Nie wiem, po co urzędnicy marnują czas na prace nad czymś, co zostanie i tak odrzucone — mówi Mirosław Szypowski, szef rady krajowej Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Rewindykacyjnych.

Skala roszczeń

Przepisy mają uregulować sprawy związane ze zwrotem majątku osobom, które straciły go na skutek powojennej nacjonalizacji. Poszkodowani uzyskają prawo do odszkodowania. Polska jako jedyny kraj w tej części świata nie uregulowała jeszcze tego coraz bardziej dotkliwego i dla rządu, i dla budżetu państwa, i dla dawnych właścicieli problemu. W sprawę były wplątywane duże spółki giełdowe, jak Orbis, Żywiec czy notowana na CeTO Izolacja Jarocin.

„Od wielu lat wydawane są orzeczenia sądowe oraz decyzje administracyjne, przyznające racje roszczeniom windykacyjnym albo odszkodowawczym na ogromne sumy, wynikające z wyliczanej obecnie stuprocentowej wartości naprawianych szkód i takich żądań. Dalsze zatem utrzymywanie obecnego stanu stanowi zagrożenie dla finansów publicznych” — czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy.

Ministerstwo Skarbu Państwa informuje, że złożono ponad 55 tys. wniosków reprywatyzacyjnych na sumę 36,1 mld zł. Roszczenia dotyczą m.in. nieruchomości, dzieł sztuki czy taboru żeglugi śródlądowej.

— Obliczenia mogą być już nieaktualne. Sądzimy, że kwota sięga obecnie 40 mld zł — dodaje Krzysztof Pawlak.

Komu, ile i za ile

Prawo do odszkodowania będą miały osoby pokrzywdzone bez względu na obecne obywatelstwo. Skarb państwa chce zaoferować im bony rekompensacyjne wysokości 15 proc. aktualnej wyceny spornego majątku. Na więcej ponoć budżetu nie stać.

— Ministerstwo Kultury proponuje, aby stawka w przypadku muzealiów sięgała 30 proc. MSP opowiada się jednak za jednolitą kwotą — mówi Krzysztof Pawlak.

Właśnie ograniczenie rekompensat jest głównym zarzutem byłych właścicieli. Ustawa nie przewiduje też zwrotu majątku w naturze. Prawo do rekompensaty miałyby osoby fizyczne i spółki handlowe, które w dniu przejęcia były właścicielami majątku. Roszczenie jest dziedziczne.

Obecny projekt ustawy dostępny jest na internetowej stronie „Pulsu Biznesu”. Podczas jutrzejszego posiedzenia KRM może on zostać poszerzony m.in. o tzw. grunty warszawskie, które MSP — podobnie jak mienie zabużańskie — chce uregulować odrębną ustawą.

Ministerstwo skarbu szacuje, że koszty wprowadzenia ustawy reprywatyzacyjnej sięgną 240 mln zł. Lwia część tej kwoty, 200 mln zł, zostanie przeznaczona na oszacowanie wartości znacjonalizowanego mienia. Około 13 mln zł trzeba będzie wydać na opłacenie 80 nowych etatów w urzędach wojewódzkich (w czasie realizacji ustawy).

Projekt ustawy do ściągnięcia w formie pliku PDF ze strony MSP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane