Resort finansów planuje uplasowanie obligacji w Japonii

opublikowano: 2004-05-23 08:51

Ministerstwo Finansów planuje w ostatnim tygodniu maja powrót na rynek japoński po prawie rocznej przerwie i uplasowanie tam pięcioletnich papierów o wartości około 50 mld jenów. Poza tym resort nie planuje w tym roku kolejnych emisji.

"Pożyczka ma być zaciągnięta na okres pięciu lat" - powiedział PAP wiceminister finansów Wiesław Szczuka.

Pierwszą i jak dotąd jedyną tego typu emisję resort przeprowadził w czerwcu 2003 roku. Resort finansów uplasował wówczas obligacje siedmioletnie o wartości 25 mld jenów.

"W tym roku na razie nie mamy dodatkowych planów emisji na rynki zagraniczne. Natomiast może pojawić się potrzeba albo dogodna sytuacja na rynku, która mogłaby skłonić nas do tego, żebyśmy zdecydowali się na kolejną transakcję" - powiedział.

"Będziemy starali się przejrzeć dotychczasową strategię. Nie sądzę, żebyśmy chcieli pójść szerzej, chociaż pojawiają się różne egzotyczne oferty. Moją preferencją będzie skupić się na dotychczasowych rynkach, w tym zwłaszcza na rynkach euro" - dodał.

Polska w styczniu tego roku sprzedała 5-letnie euroobligacje za 1,5 mld euro. Miesiąc później na rynku szwajcarskim uplasowała obligacje 5-letnie o wartości 400 mln franków szwajcarskich. Na początku marca zaś papiery o wartości 700 mln euro.

Natomiast w 2003 roku resort finansów sprzedał na rynkach europejskich obligacje 10-letnie za 2,3 mld euro oraz obligacje 3-letnie za 500 mln euro.

Wiceminister resortu finansów powiedział, że pozyskane z emisji "samurajów" środki przeznaczone będą na bieżącą obsługę długu. "Mamy do spłaty około 1 mld USD i około 600 mln euro w ramach obsługi naszego zadłużenia. Środki z emisji trafią na rachunek walutowy w NBP i zostaną przeznaczone na ten cel" - powiedział Szczuka.

Dodał, że przedterminowa spłata długu wobec wierzycieli z Klubu Paryskiego jest jedną z opcji, które resort rozważa, ale nie jest to jeszcze przesądzone.

"Będziemy poszukiwać wszelkich form zarządzania długiem, które pozwolą ograniczyć tempo narastania długu. Natomiast, czy będzie to spłata wobec Klubu Paryskiego, czy coś innego - tego nie wiem. Natomiast naszym zadaniem jest niedopuszczenie do tego, żeby dług publiczny przekroczył 55 proc. w relacji do PKB" - powiedział wiceminister.