Resort gospodarki w roli obrońcy biznesu

Jarosław Królak
opublikowano: 2004-11-17 00:00

Nie zgodzimy się na okrojenie głównej zdobyczy ustawy o swobodzie gospodarczej — obiecuje Irena Herbst, wiceminister gospodarki.

Resort gospodarki zabrał głos w sprawie planowanego okrojenia wiążących interpretacji podatkowych, jednego z fundamentów ustawy o swobodzie gospodarczej.

— Minister finansów obiecał, że weźmie pod uwagę opinię ministra gospodarki i że bez jego zgody zmian nie będzie forsował. Żadne zmiany nie mogą przejść bez konsultacji z nami i z Radą Przedsiębiorczości. Zaznaczam jednak, że nie zgodzimy się na zmniejszenie praw podatników przez ograniczenie wiążących interpretacji — powiedziała „PB” Irena Herbst, wiceminister gospodarki.

Trudno o zgodę

Co na to Ministerstwo Finansów, które ostatnio ujawniło, że pracuje nad zmianą przepisów?

— Widzę, że w tej sprawie trzeba będzie szukać kompromisu. Mam nadzieję, że uda się porozumieć ze środowiskiem przedsiębiorców, a wtedy minister gospodarki nie będzie się przeciwstawiał naszym planom — mówi Jarosław Neneman, wiceminister finansów.

O to będzie jednak trudno. Rada Przedsiębiorczości, skupiająca największe organizacje pracodawców i przedsiębiorców, ani myśli zgodzić się na okrojenie wiążących interpretacji, o które wcześniej tak bardzo walczyła (patrz — sonda obok).

— Do tej pory otrzymaliśmy od resortu finansów kilka wersji propozycji zmian. Mogę powiedzieć, że zmierzają one niewątpliwie w kierunku znacznego okrojenia wiążących interpretacji podatkowych — twierdzi Rafał Iniewski, prawnik Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych i członek zespołu ekspertów współpracującego z resortem finansów nad nowelizacją przepisów.

Od początku fiskus był przeciwny wpowadzanemu rozwiązaniu. Andrzej Raczko, poprzedni minister finansów, wysłał nawet list do marszałka Senatu, aby zablokował uchwalenie przez parlament niewygodnych dla fiskusa przepisów. Na próżno.

Stawią opór

Resort gospodarki zapowiada jednak, że nie wyrazi zgody na okrojenie interpretacji. Ale...

— Jeszcze nie widzieliśmy projektu, więc trudno konkretnie się o nim wypowiadać. Na razie mamy zapewnienie ministerstwa finansów, że zmiany będą kosmetyczne i precyzujące — mówi Irena Herbst, wiceminister gospodarki.

Na pytanie, jak zareaguje resort gospodarki, jeśli okaże się, że zmiany okażą się szerokie i ograniczające wiążące inter- pretacje, wiceminister odpowiedziała:

— Nie zgodzimy się na pogorszenie sytuacji podatników. Nie po to wykonano tyle pracy, wprowadzając wiążące interpretacje, aby teraz je ograniczać. Resort finansów wskazuje na zagrożenie dla dochodów budżetu państwa? To nie jest wystarczający argument. Nie wycofamy się z wcześniejszych obietnic danych przedsiębiorcom i nie dopuścimy do pogorszenia przepisów o swobodzie gospodarczej — deklaruje Irena Herbst.

Na dziś zaplanowane jest kolejne posiedzenie zespołu eksperckiego. Fiskus ma przedstawić końcową wersję projektu.

Okiem eksperta

To byłby zwrot o 180 stopni

Regulacje o interpretacjach podatkowych, wchodzące w życie 1 stycznia 2005 r., zobowiązują podatnika do precyzyjnego określenia stanu faktycznego, w sprawie którego fiskus ma się wiążąco wypowiedzieć.

Stan faktyczny to nic innego, jak rzeczywista sytuacja z przeszłości lub w teraźniejszości.

I tylko w przypadku tych okoliczności przepisy dają możliwość wydawania interpretacji wiążących.

Nie pozwalają na wydawanie ich w przypadku stanów przyszłych, dopiero planowanych. Dlatego zmiany proponowane przez resort finansów o 180 stopni zmienią przepisy o wiążących interpretacjach.

Ireneusz Krawczyk ekspert podatkowy w kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy