Celem programu „Studia dla wybitnych" miało być zapewnienie najlepszym studentom możliwości kontynuowania edukacji poza granicami kraju. Z budżetu państwa pokrywane miały być koszty studiów magisterskich na najlepszych zagranicznych uczelniach. Program został przyjęty w 2015 r. przez rząd Ewy Kopacz. Nabór do niego ogłoszono na początku listopada, miał się zakończyć w marcu 2016 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło jednak jego zawieszenie. Do odwołania.

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie ministerstwa, dotychczas „nie wpłynął żaden wniosek aplikacyjny. Resort odebrał natomiast bardzo dużą liczbę pytań oraz wątpliwości”. Miało je również środowisko naukowe i studenckie. Założenia i zasady udzielania wsparcia zostaną więc zweryfikowane. Kiedy program ruszy ponownie? Tego na razie nie wiadomo.
- Opinia Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich dla tego projektu była od początku negatywna. W ramach programu „Studia dla wybitnych” tylko części studentów opłacane miałoby być pełne wykształcenie w ramach danego cyklu na uczelniach zagranicznych. I mała byłaby gwarancja, że te osoby miałyby do Polski wracać – twierdzi prof. Wiesław Banyś, przewodniczący konfederacji.
Podobnego zdania jest Mateusz Mrozek z Parlamentu Studentów RP. Jak zaznacza, uczestnik programu mógłby otrzymać w sumie 200–300 tys. zł, brakowało natomiast gwarancji, że pieniądze te zwróciłby państwu.
W ramach programu pokrywane miały być m.in. koszty czesnego, a także zakwaterowania, utrzymania za granicą, przejazdów, ubezpieczeń. Uczestnicy programu nie musieliby zwracać pieniędzy, pod warunkiem, że przepracowaliby w Polsce pięć lat (na realizację tego zobowiązania dostali 10 lat od ukończenia studiów). Osoby, które zdecydowałyby się na studia doktoranckie w Polsce, również zostałyby zwolnione ze zwrotu udzielonego wcześniej wsparcia.
