Resort nie wie, co z turystyką

MAG
opublikowano: 2009-08-10 00:00

Branża ma pomysł, jak zabezpieczyć turystów. Ministerstwo wciąż się zastanawia.

Branża ma pomysł, jak zabezpieczyć turystów. Ministerstwo wciąż się zastanawia.

Nadal nie wiadomo, jak zostanie rozwiązany problem zabezpieczeń organizatorów turystycznych. Po ostatnim bankructwie biura Kopernik, Polska Izba Turystyki (PIT) zaproponowała stworzenie funduszu gwarancyjnego. To pomysł popierany przez największych touroperatorów, o czym "PB" informował w ubiegłym tygodniu.

— Opracowanie złożone 22 lipca przez PIT jest obecnie przedmiotem szczegółowej analizy. Nie została jeszcze podjęta decyzja, czy zmiana systemu zabezpieczeń finansowych odbędzie się przez utworzenie funduszu gwarancyjnego czy przez podniesienie sum minimalnych gwarancji bankowych i ubezpieczeniowych, czy też poprzez obydwie te formy łącznie — mówi Małgorzata Pełechaty, rzecznik Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Według przedstawicieli branży, podniesienie gwarancji nie rozwiąże sprawy, spowoduje natomiast, że z rynku zniknie jedna trzecia biur. Proponowany fundusz to instytucja finansowa, do której obowiązkowo mieliby należeć wszyscy touroperatorzy. Płaciliby od każdej organizowanej wycieczki ustaloną kwotę (ostatnia propozycja to około 20 zł). Fundusz miałby możliwość kontroli finansów firm i zakazania sprzedaży wycieczek w przypadku podejrzeń, że ich sytuacja jest niebezpieczna. Jednocześnie zebrane składki umożliwiłyby funduszowi zabezpieczenie turystom wakacji bez konieczności wcześniejszego powrotu do kraju lub zwrotu pełnej zapłaconej kwoty. Przypomnijmy, że Komisja Europejska daje Polsce na dostosowanie przepisów w tej kwestii czas do końca roku.