PKO BP zachęca inwestorów do zakupu akcji obietnicą wysokiej dywidendy, a resort skarbu znalazł sposób na stabilizację kursu akcji.
Pierwszy raz w historii prywatyzacji w Polsce Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zadba nie tylko o wpływy do budżetu, ale też o utrzymanie kursu rynkowego akcji spółki. 8 proc. walorów będzie stanowiło pakiet stabilizacyjny.
— W ciągu trzydziestu dni od pierwszego notowania będziemy mogli interweniować na rynku, gdyby kurs zaczęł spadać poniżej ceny sprzedaży. Możemy skupić około 8 proc. walorów, a MSP zobowiązało się je od nas wykupić w ciągu miesiąca — mówi Marek Gul, dyrektor zarządzający CSFB.
Wyjaśnia, że 30 dni od debiutu są najbardziej newralgiczne dla spółek wchodzących na GPW.
Kuszenie małych...
Debiut akcji PKO BP zaplanowano na pierwszą połowę listopada. Już w poniedziałek PKO BP zacznie przyjmować lokaty prywatyzacyjne.
— Będą dostępne w 950 placówkach, które klientom udostępnią 2 tys. okienek. Będziemy przyjmowali lokaty od 500 zł do 20 tys. zł. Po zgromadzeniu 720 mln zł system przestanie przyjmować zlecenia — wyjaśnia Andrzej Podsiadło, prezes PKO BP.
Jedna osoba będzie mogła otworzyć tylko jeden rachunek i przedstawić tylko jedno pełnomocnictwo. 21 października zostaną przedstawione widełki cenowe. Wówczas osoby, które uznają, że cena jest za wysoka, będą mogły wycofać lokatę. Nabywcy dostaną natomiast 4-proc. dyskonto od ceny sprzedaży plus jedną akcję za darmo za każde 20 sztuk, które przetrzymają rok. Inwestorzy indywidualni składający zapisy w domach maklerskich również dostaną 4-proc. dyskonta, jeśli na walory zapiszą się między 22 a 29 października. Zapisujący się między 2 a 3 listopada otrzymają 2-proc. upust. Ogółem do inwestorów indywidualnych skierowano 25 proc. akcji z pakietu prywatyzacyjnego, 30 proc. otrzymają krajowi inwestorzy instytucjonalni, natomiast 35 proc. zagraniczni.
...oraz dużych
— Oczekujemy nadsubskrypcji zarówno w transzy inwestorów indywidualnych, jak i krajowych i zagranicznych instytucjonalnych. PKO BP to największy w Polsce bank, który będzie miał dużą rynkową płynność i znaczący wpływ na indeksy. Mało więc prawdopodobne, by znaczący inwestorzy nie uzupełnili portfeli o jego walory — mówi Maciej Trybuchowski, dyrektor domu maklerskiego BGŻ, oferującego akcje.
Mimo to PKO BP dmucha na zimne i nie przestaje zachęcać.
— Zarząd zamierza rekomendować wypłacanie akcjonariuszom minimum 20 proc. zysku w postaci dywidendy, choć przy tych dochodach nie wykluczamy, że będziemy wypłacać 40 proc. zysku — mówi Andrzej Podsiadło.
Wylicza, że bank jest na pierwszym miejscu pod względem aktywów, zysków, depozytów, kredytów i placówek. Tylko pod względem funduszy własnych jest na drugim.
Przemysław Morysiak, wiceminister skarbu, uspokaja przyszłych inwestorów, że skarb państwa, któremu po prywatyzacji zostanie 59,5 proc. akcji, nie ma planów pozbycia się walorów.
Artur Szeski analityk CDM Pekao SA
Sądzę, że zainteresowanie akcjami PKO BP będzie duże i nie ma obawy o to, że emisja się nie sprzeda. Uważam, że cena walorów raczej nie będzie przesadzona. Ustalona zostanie tak, by zmaksymalizować zyski, które wpłyną do budżetu i równocześnie uplasować akcje. Na razie nie widzę także zagrożeń, które mogłyby w istotny sposób wpłynąć na funkcjonowanie spółki.
Wojciech Rostworowski zarządzający SEB TFI
Mimo tak dużego zatrudnienia spółka ma spore zyski. Nie sądzę jednak, żeby dzięki restrukturyzacji poprawiły się znacząco, bo nie jest to realne przy tym układzie właścicielskim. Jest to jednak duży bank z dobrą marką. Poza tym sektor bankowy w naszym regionie jest dobrze postrzegany i ma przed sobą dużo lepsza perspektywę rozwoju niż banki w Europie Zachodniej.
Adam Ruciński zarządzający TFI PZU
Bank będzie podążał ścieżką wytyczoną przez Pekao, choć nie tak dynamicznie. Blokować będzie go struktura właścicielska. Musi alokować część pracowników, by znaleźć się bliżej klienta. Próbą wyjścia do klienta- -akcjonariusza jest oferowanie przy emisji puli stabilizacyjnej. To zachęta dla drobnych inwestorów, którzy nie są obeznani z giełdą i boją się strat. Ma to zapewnić poczucie bezpieczeństwa, z jakim ten bank od dawna był kojarzony.
Konrad Łapiński zarządzający TFI Skarbiec
Początkowo nadmierne zatrudnienie, w porównaniu z innymi podmiotami z bankowego sektora, wpłynie negatywnie na wycenę banku. Ale jest to swoista rezerwa, która powoli zacznie być uwalniana i będzie przynosiła zyski. Negatywnie wpłynie także fakt, iż będzie to nadal instytucja uzależniona od państwa. Plusem jest natomiast proponowana polityka dywidend. Dobrze przemyślana jest też struktura oferty.
Jarosław Kalinowski dyrektor departamentu zarządzania aktywami TFI Allianz
Proces restrukturyzacji, który z pewnością nastąpi, może przynieść lekkie pogorszenie wyników, ale patrząc w dłuższym horyzoncie to tylko może dać same pozytywy. Niezagrożona wydaje się także struktura klientów korporacyjnych. Spółki skarbu będą miały do wyboru tylko PKO BP, BGK i BGŻ. Poza tym niejeden bank pewnie patrzy na tych klientów z zazdrością. Pozytywna jest także deklaracja dotycząca dywidendy.
Paweł Homiński analityk akcji OFE Dom
Początkowo sporym zagrożeniem może być wielkość zatrudnienia. Wymusi to jednak restrukturyzację, która będzie nieco kosztowała. Ale ostatecznie te koszty się opłacą. Zmiany szykują się też w strukturze klientów. Część obecnych to konsekwencja związków z MSP. PKO BP będzie musiało wprowadzić większy nacisk na siły sprzedaży. Jest to jednak spółka z ogromnym potencjałem i z pewnością inwestorzy to docenią.
Grzegorz Zatryb wiceprezes PTE Skarbiec-Emerytura
Bank ma gigantyczny potencjał i bardzo łatwo można poprawić jego efektywność. Trzeba zracjonalizować zatrudnienie. Początkowo może to mieć negatywny wpływ, ale rynek nie jest głupi i z pewnością przyjmie to pozytywnie. Minusem jest większościowy udział państwa, który może obniżyć wycenę.
To dobra oferta dla rynku, zwiększy płynność na giełdzie. Ostatnie wzrosty na GPW nie były przypadkowe.
Krzysztof Zawiła dep. zarządzania aktywami PTE Ergo Hestia
PKO BP prowadzi restrukturyzację zatrudnienia, ale na razie na małą skalę. Minusem jest pozostawanie kontroli w rękach państwa. Nie wpływa to dobrze na przejrzystość spółki. Ale są także plusy. PKO BP może być spółką dywidendową, a takich brakuje. To największy bank detaliczny z dużą siecią placówek. Trafi do WIG20 i będzie tam sporo ważyć. Żaden inwestor nie przejdzie obojętnie obok oferty.
Jarosław Skorulski dyrektor ds. inwestycyjnych Pocztylion Arka PTE
Restrukturyzacja będzie trudna, ale w porównaniu z bankiem Pekao, nie będzie tak agresywna. Bank nadal pozostanie w rękach skarbu, a to oznacza protesty i dużo wolniejszą oraz mniej radykalną restrukturyzację. Poza tym fakt, że państwo nadal będzie trzymać kontrolę, budzi pewne obawy, że bank będzie zbyt blisko polityki, co wpłynie na stabilność zarządów. To duży minus. Ale bank jako spółka ma duży potencjał.


