Resort skarbu gubi się w rachunkach

Agnieszka Berger
03-01-2007, 00:00

MSP samo nie wie, ile zarobiło na prywatyzacji w 2006 r. Pewne jest tylko jedno: wpływy ze sprzedaży firm były dużo niższe od zaplanowanych.

 

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) opublikowało zestawienie transakcji prywatyzacyjnych przeprowadzonych w 2006 r. Wynika z niego, że do państwowej kasy wpłynęło dotychczas z prywatyzacji pośredniej zaledwie 191,6 mln zł brutto (czyli przed odliczeniem ustawowych odpisów). Jak to się ma do informacji podawanych wcześniej przez resort skarbu? To wielka zagadka. Przypomnijmy, że w ostatnim komunikacie o wysokości przychodów z prywatyzacji MSP poinformowało, że do 24 listopada zgromadziło brutto łącznie prawie 582,6 mln zł, z czego ponad 259,4 mln zł miało pochodzić z prywatyzacji pośredniej. Pozostałe blisko 319,8 mln zł to przychody ze sprzedaży państwowych firm przez wojewodów.

Księgowa zagadka

Ministerstwo samo nie wie, jaką kwotę ostatecznie zgromadziło z ubiegłorocznej prywatyzacji. Oprócz rozbieżności między danymi publikowanymi przez resort są wątpliwości, czy budżet 2006 r. zasilą wpływy z drugiej co do wartości transakcji — sprzedaży 85 proc. akcji Zespołu Elektrociepłowni Bydgoszcz spółce z grupy państwowych Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Nabywca ma zapłacić za ten pakiet ponad 244,5 mln zł, ale nadal czeka na zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. MSP poinformowało w komunikacie, że zamknięcie transakcji nastąpi po uzyskaniu pozwolenia, resort nie był jednak pewien, na który rok do budżetu trafią wpływy.

Mało, ale wystarczy

Wszystko wskazuje na to, że budżetu 2006 nie zasilą przychody ze sprzedaży przez Naftę Polską (NP) dwóch spółek chemicznych (Zachemu i Sarzyny) kontrolowanemu przez państwo Ciechowi. Obie transakcje mają przynieść łącznie ponad 324,5 mln zł, jednak z komunikatu MSP wynika, że NP przekaże wpływy dopiero w 2007 r. To oznacza, że według najbardziej optymistycznych szacunków ubiegłoroczne wpływy z prywatyzacji nie powinny przekroczyć netto 700 mln zł. To kropla w morzu w zestawieniu z budżetowymi planami (5,5 mld zł), a nawet z późniejszymi deklaracjami Wojciecha Jasińskiego, ministra skarbu, który początkowo zredukował prognozę do ponad 3 mld zł, a ostatnio zapowiadał 1 mld zł.

MSP wyjaśnia, że „uzyskane wpływy są niższe od zakładanych ze względu na zmianę programu rządowego dotyczącego elektroenergetyki”. Dodaje, że ze względu na wyższe wpływy podatkowe i „dostępność pieniądza do finansowania deficytu” nie ma presji na przychody z prywatyzacji. Jak podkreśla resort w komunikacie, taka presja była w przyszłości powodem dokonania wielu „nietrafnych prywatyzacji”, a „aktywa skarbu można sprzedać tylko raz”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Resort skarbu gubi się w rachunkach