Resort skarbu nie jest zachłanny

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2005-04-04 00:00

Resort skarbu chce, aby wpływy z prywatyzacji uzdrowisk popłynęły do placówek państwowych. W najlepszym razie chodzi o 200 mln zł.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP), wspólnie z resortami zdrowia i finansów, do końca marca miały opracować procedurę przygotowawczą, która pozwoli uruchomić prywatyzację spółek uzdrowiskowych. Prace jeszcze trwają.

Przeciąganie liny

Zdaniem Zbigniewa Gryglasa, zastępcy dyrektora departamentu nadzoru właścicielskiego w MSP, za trzy dni powinny się zakończyć negocjacje z resortem finansów w sprawie jednego z najbardziej kluczowych elementów programu prywatyzacji i modernizacji uzdrowisk. MSP chce, aby środki z prywatyzacji wybranych uzdrowisk zasiliły te sanatoria, które pozostaną w rękach państwa.

— Resort finansów obawia się, że inne branże potraktują to jak precedens i też zaczną występować z podobnymi propozycjami. Kwota, która zamiast do budżetu mogłaby trafić do uzdrowisk, z punktu widzenia finansów państwa nie jest jednak zawrotna. Szacuję, że to byłoby maksymalnie 200 mln zł — mówi Zbigniew Gryglas.

Zgodnie z rządowym programem rewitalizacji uzdrowisk, który został przyjęty na początku stycznia, tylko część uzdrowisk zostanie sprzedana. Kiedy? Nie wiadomo, bo prace idą bardzo powoli. Pierwsza wersja tego programu powstała już w połowie 2003 r. 25 spółek podzielono na trzy grupy. Z planu prywatyzacji wyłączono zakłady prowadzące pełny profil leczniczy, które są unikatowe w skali kraju, a nawet Europy. W drugiej grupie znalazły się te, które wymagają indywidualnego podejścia do prywatyzacji ze względu na unikatowe zasoby naturalne. Zbywanie akcji powinno następować stopniowo, a skarb państwa powinien utrzymać wpływy co najmniej jeszcze przez pięć lat. Spółki z trzeciej grupy zostaną sprywatyzowane, ale bez zasobów kopalin leczniczych. Ale to ograniczenie, twierdzą specjaliści, znacznie obniży ich wartość i zmniejszy zainteresowanie potencjalnych inwestorów.

Zdrowa tajemnica

MSP nie ujawnia na razie dokładnej klasyfikacji sanatoriów.

— Naszym zdaniem, do prywatyzacji według tego klucza kwalifikuje się od razu około dziewięciu spółek, a wpływy z ich sprzedaży mogą być nawet większe niż szacowane w MSP 200 mln zł — uważa Jan Golba, prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface